Co Rosjanie pisali o Mickiewiczu? „Wkrótce nadejdzie czas, kiedy będziemy uczyć się języka polskiego”

opublikowano: 2026-09-14, 17:02
wolna licencja
Od zachwytów nad ,,nowym Byronem” po typową nagonkę. Jak doszło do XIX-wiecznych rosyjskojęzycznych wydań dzieł Mickiewicza i jaki był ich odbiór?
reklama
Mickiewicz na tle pierwszych stron pism rosyjskich. Każde z nich publikowało recenzje jego dzieł, a w ,,Tielegrafie” publikował osobiście

Nazwisko Mickiewicza bardzo długo nie schodziło z nagłówków carskiej prasy. Nawet po śmierci wieszcza dochodziło do zawziętych polemik nad jego dziełami. Jak o autorze ,,Pana Tadeusza” wypowiadali się rosyjscy publicyści w XIX stuleciu? Niektóre wypowiedzi, mogą bardzo zaskoczyć.

Kto podziwiał Mickiewicza w rosyjskiej prasie?

Działalność przyszłego wieszcza narodowego w tajnych stowarzyszeniach młodzieżowych, była przyczyną jego ,,zsyłki’' w głąb Rosji. Przez kilka lat przewinął się przez Petersburg, Kijów, Moskwę, Odessę i Krym. Okres pobytu Mickiewicza w Rosji w pewnym stopniu jednak był dla niego owocny.

Nowi przyjaciele, zapoznawani w salonach literackich, tudzież przez polskich znajomych wieszcza, okazywali się bardzo pomocni. Za ich sprawą dzieła Mickiewicza szybko zaczęły ukazywać się w druku, przede wszystkim właśnie w prasie. Oczywiście, w rosyjskim przekładzie. Zarówno ,,Moskowskij Tielegraf”, ,,Moskowskij Wiestnik”, ,,Russkij Inwalid” jak i ,,Newski Almanach” przyjęły jego twórczość na swoje łamy. Ponadto, w ,,Tielegrafie” Mickiewicz publikował także własne artykuły. Także i tam w numerze 23 z 1829 roku, ukazała się pierwsza pozytywna recenzja ,,Sonetów”. W niej pojawiły się słowa: ,,Wkrótce nadejdzie czas, kiedy będziemy uczyć się języka polskiego na równi z językami Goethego i Byrona. Mickiewicz nas do tego przyzwyczaja”.

Tadeusz Bułharyn (vel Faddiej Wieniediktowicz Bułgarin), wydawca ,,Siewiernoj Pczeły” i długoletni przyjaciel Mickiewicza, litografia autorstwa Rudolfa Żukowskiego

Również Tadeusz Bułharyn (choć o jego narodowości krążą różne opinie) zrobił dużo dla popularyzacji twórczości wieszcza, m.in. recenzując zaraz po premierze ,,Konrada Wallenroda” w swoim piśmie ,,Siewiernaja Pczeła”. Pozytywne artykuły na temat twórczości Mickiewicza przysporzyły Bułharynowi nie lada problemów, gdyż musiał tłumaczyć się z ich powodu rosyjskiej cenzurze. Sam bowiem Nikołaj Nowosilcow próbował wielokroć zgłaszać cenzorom szkodliwość działalności wydawniczej Mickiewicza, a promowanie go przez Bułharyna uważał za równie groźne. Naczelny ,,Siewiernoj Pczeły” nie przejął się jednak oskarżeniami. Sam wtedy był współpracownikiem III Oddziału (de facto tajnej policji). W tej sprawie złożył wyjaśnienia na ręce jej dowódcy, a na zarzuty sam odpowiedział Nowosilcowowi wystarczająco dobitnie. Rok później Bułharyn bez problemu mógł wydrukować w swojej gazecie własny przekład „Trzech Budrysów”, a także pojawiły się na jej łamach recenzje innych utworów Mickiewicza.

Cenzura, krytyka i ,,Pan Tadeusz”...

Kontakty Tadeusza Bułharyna umożliwiły Mickiewiczowi także wyjazd z Rosji, jednakże wydarzenia związane z powstaniem listopadowym zmieniły dogłębnie retorykę rosyjskich recenzentów. Niektóre z pism sprzyjających wieszczowi, np. ,,Moskowskij Tielegraf” niedługo później zamykała cenzura, a sam Bułharyn, pomimo swojej pozycji, musiał zaprzestać promować dzieła Mickiewicza. Od 1834 do 1855 roku z rozkazu Iwana Paskiewicza niedozwolone było nawet publikowanie czegokolwiek pod nazwiskiem poety. Jednakże fragmenty niektórych jego dzieł, jak choćby ,,Pana Tadeusza”, przenikały do prasy rosyjskiej – oczywiście, bez wymieniania personaliów autora.

reklama

Choć brakowało wydań prac polskiego poety pod jego nazwiskiem, nie można było narzekać na brak krytyki. Trudno ustalić pełną listę zwolenników i krytyków ze względu na brak dostępu do wielu artykułów i recenzji. Wissarion Bieliński, który od dłuższego czasu śledził działalność Mickiewicza, lawirował często pomiędzy jednym a drugim obozem. Na łamach ,,Teleskopu” był w stanie docenić kunszt wieszcza, wskazując go jako jednego z najwybitniejszych przedstawicieli romantyzmu w Europie. Jednakże, w późniejszych latach potrafił także uszczypliwie wypowiadać się na temat postawy politycznej Mickiewicza.

Strona tytułowa jednego z wydań ,,Russkiej Biesiedy”, circa 1856. To tutaj ukazała się jedna z pierwszych rosyjskich recenzji ,,Pana Tadeusza”

Kiedy zaś Rosjanie doczekali się swojego wydania ,,Pana Tadeusza” również doszło do pewnej polaryzacji. W.I. Weselowski w ,,Ruskoj Biesiedzie” w 1859 roku porównywał Polaka z Puszkinem, a samą epopeję nazywał ,,perłą jego twórczości”. Zwracał uwagę także na postać Kapitana Rykowa, jako na obiektywny – jego zdaniem – portret Rosjanina. Z drugiej strony, Emilijan Kal, krytyk z ,,Słowiańskiego Eżegodnika” kierował już po śmierci Mickiewicza w jego kierunku zarzut ukazywania ,,wyższości swoich rodaków nad Rosjanami”. Obraz szlachty widoczny w ,,Panu Tadeuszu” był dla zapalonego panslawisty nieakceptowalny. Zresztą, ważny ideolog panslawizmu, Michaił Pogodin, nie omieszkiwał wykorzystywać Mickiewicza do personalnych ataków w swojej schyłkowej publicystyce. W obliczu powstania styczniowego, zdołał określić Polaków ,,narodem Konradów Wallenrodów” (oczywiście z naciskiem na zdradę). W obronie poety stawał natomiast często Aleksander Hercen, który miał okazję poznać wieszcza osobiście, podczas jego wykładów paryskich.

Setne urodziny Mickiewicza i kolejna ,,nagonka”.

Późniejsze lata, już po zniesieniu zakazu cenzury, umożliwiły wydania coraz większej liczby utworów poety. Wedle wyliczeń Katarzyny Wojan, tylko w latach 1880-89, ukazało się 186 przekładów dzieł Mickiewicza na język rosyjski. Duża w tym była pomoc Nikołaja Berga, przez pewien czas redaktora ,,Warszawskiego Dniewnika”, który stał za przekładem i wydaniem kilku ważniejszych utworów wieszcza, w tym ,,Pana Tadeusza”.

Nadchodzący w 1898 roku jubileusz setnych urodzin Adama Mickiewicza oraz wieści o planach postawienia jego pomnika w Warszawie wywołały kolejny skok popularności jego dzieł. Dla krytyków wieszcza, ten jubileusz stał się również pretekstem do wielu ataków. Rosyjska prasa prorządowa wykorzystała choćby do tego broszurę Iwana Franki ,,Poeta Zdrady”, opublikowaną pierwotnie w austriackim ,,Die Zeit” w 1897 roku. Franko, jeden z czołowych ukraińskich poetów, posłużył się Mickiewiczem do ataku stricte politycznego na premiera Kazimierza Badeniego. Wychodząc od ,,Konrada Wallenroda” i zestawiając go m.in razem ze ,,Świtezianką” i ,,Panem Tadeuszem”, określił, że w praktycznie każdym utworze, zdrada jest tematem głównym, a zarazem ukazywanym w jak najlepszym świetle. Gdy jednak Franko chciał swoim tekstem niedosłownie określić Badeniego i jego stronników mianem ,,zdrajców”, to pisma rosyjskie zaczęły przedrukowywać jego broszurę (również ją komentując w ,,odpowiedni” sposób), aby podsycić nastroje przed setnymi urodzinami wieszcza. Franko z tego powodu został wyrzucony z redakcji ,,Kuriera Lwowskiego”, a w późniejszych latach, wielokrotnie przepraszał za swój tekst. Natomiast o Mickiewiczu i Polakach, wypowiadał się w dużej mierze życzliwie, a jako badacz literatury, był odpowiedzialny za popularyzację jego dzieł w niektórych rejonach Galicji i Ukrainy.

Polecamy e-book Anny Wójciuk „Jak świętowali nasi przodkowie? Zapomniane tradycje i zwyczaje”:

Anna Wójciuk
„Jak świętowali nasi przodkowie? Zapomniane tradycje i zwyczaje”
cena:
19,90 zł
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
208
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-81-5
reklama

Pisma prorządowe miały jednak także swoich własnych, etatowych ,,krytyków”. Niejaki L. Wołkow – o którym w zasadzie nie wiadomo zbyt wiele (raczej nie był to poeta Leonid Wołkow) również wydał w 1898 roku swoją broszurę ,,Adam Mickiewicz i jego twórczość (esej biograficzny)”. Tekst ten w zasadzie nazwać można paszkwilem spuścizny poety, a Wołkow osiągnął praktycznie szczyty w krytyce wieszcza. Mickiewicz jego zdaniem był całkiem niemoralny, ,,Pan Tadeusz” stanowił zaś atak na naród rosyjski, gdyż miał ukazywać rosyjskich żołnierzy jako ,,żałosnych tchórzy”. Pomimo talentu, mickiewiczowska ,,ślepa nienawiść do Rosji” dyskwalifikowała go jako poetę. Wołkow prawie na pewno nie był zawodowym krytykiem literackim, a współcześni historycy przypuszczają, że tekst został napisany na „zamówienie polityczne”.

Reklama prasowa miesięcznika ,,Russkoje Obozrynie”. To jedno z pism, które chętnie krytykowało twórczość Mickiewicza

Najbardziej wtórowały mu moskiewska ,,Ruskoje Obozrynie” oraz ,,Russkij Wiestnik”. Jeden z autorów (niestety anonim) wypowiadał się o ,,dużej popularności tekstu Wołkowa”, broniąc go, a zarazem się z nim zgadzając. Jego zdaniem, Mickiewiczowi nie odmawia się talentu, ale jego ,,obsesja na punkcie odbudowy Polski” miała ten talent zaprzepaścić. Inny krytyk, Piotr Bartniejew (także znany ze swoich poglądów panslawistycznych), tym razem w ,,Russkim Archivie” również Wołkowowi przyklaskiwał. Zarazem wręcz ubolewał, że „takiemu komuś jak Mickiewicz, budują w Warszawie pomnik”.

reklama

W bardziej liberalnych pismach krytyka rosyjska oceniała Mickiewicza o wiele lepiej. Większość z autorów artykułów ceniła najwyżej ,,Pana Tadeusza”, często porównując go z ,,Eugeniuszem Onieginem” Puszkina (nie było to bez przyczyny – Puszkina i Mickiewicza długo łączyła przyjaźń). Pozytywnie wypowiadały się o tym dziele ,,Nowoje Wriemia” oraz ,,Nasza Pieczat”, a najlepsze zdanie o samym Mickiewiczu, miał raczej Adam Bogdanowicz. Rozsądnie do poety podchodził Władimir Czujko, reprezentując zarazem większość krytyków. Chwalił on bowiem Mickiewicza przede wszystkim za styl. Co do wymowy jego dzieł, oddzielał w swoich ocenach naród od państwa, zauważając że ,,Mickiewicz był wrogo nastawiony do państwa rosyjskiego, ale do rosyjskiego narodu, miło i przyjaźnie”.

Inaczej sprawa wyglądała z pozostałą częścią spuścizny poety. ,,Konrad Wallenrod” raczej był odbierany powściągliwie. ,,Odesskie Nowosti” na kilka dni przed odsłonięciem pomnika Mickiewicza w Warszawie, pisały o wallenrodyźmie jako ,,przypadkowej plewie, którą wywołały ówczesne warunki”. Proponowały w zasadzie jej odrzucenie i akcentowały przede wszystkim ukazaną w poemacie miłość do ojczyzny. Ba, pismo w ogóle darowało sobie komentowanie politycznych i moralnych aspektów dzieła. Raczej próbowało określić, że jedynie ,,ludzie krótkowzroczni” mogą ówcześnie w ,,Konradzie…” doszukiwać się podtekstów politycznych. Byli jednak i tacy, którzy wybrnęli z polityki w tym dziele bardziej zgrabnie, jak Nikołaj Archangielski. W swojej recenzji analizował on bohatera z perspektywy bardziej psychologicznej, a powiązanie przesłania poematu z ówczesnymi nastrojami politycznymi Polaków, uważał za ,,zbyt wąskie podejście”.

Władimir Tan-Bogoraz, bardziej znany w późniejszych latach jako rewolucjonista. Wtedy pisał dla ,,Syna Otieczestwa”, recenzując m.in. ,,Dziady” i ,,Konrada Wallenroda”.

,,Dziadom” natomiast poświęcono o wiele mniej uwagi. Poza oczywiście zawartym w nich politycznym przekazie, ich analiza nastręczała rosyjskim krytykom wielu trudności interpretacyjnych. Najwięcej o nich wypowiedział się recenzent ,,Sankt-Petersburskijich Wiedomosti”. ,,Dziady” zostały tu określone przez Bogdanowicza jako ,,najmniej konsekwentne, a najbardziej subiektywne dzieło Mickiewicza”. W kwestii subiektywizmu wtórował mu w ,,Synu Otieczestwa” słynny Władimir Tan-Bogoraz. On dostrzegł w ,,Dziadach” słusznie coś na kształt autobiografii z 10 lat życia Mickiewicza.

Retoryka rosyjskich publicystów, dotycząca Adama Mickiewicza, potrafiła wielokrotnie się zmieniać. Od sprzyjających redaktorów i wydawców, przez krytyków ceniących walory artystyczne i język w dziełach polskiego wieszcza, po niemal oskarżenia i dewaluację jego twórczości. W niektórych kręgach w Rosji Mickiewicz zdobył bardzo dużą popularność, i to nie tylko wśród polskiej mniejszości w głębi Cesarstwa. Ale dla dużej części środowiska literackiego oraz władz carskich jego dzieła, również wydawane pośmiertnie, były albo zagrożeniem, albo paliwem napędzającym ataki na Polaków.

POLECAMY

Zapisz się za darmo do naszego cotygodniowego newslettera!

Bibliografia:

Bazyli Białokozowicz, Z dziejów wzajemnych polsko-rosyjskich związków literackich w XIX wieku, wyd. ,,Książka i Wiedza”, Warszawa 1971.

Wissarion Bieliński, Собрание сочинений, т. 1.Статьи и рецензии (1834 - 1841), red. Mark Poljakow, wyd. Goslitizdat, Moskwa 1948.

Elena Czybenko,  Восприятие поэмы А. Мицкевича "Пан Тадеуш" в России, w: Адам Мицкевич и польский романтизм в русской культур, red. Natalia Filatowa, Elena Czybenko, Wiktor Chorew, wyd. Nauka, Moskwa 2007, s. 162-173.

Piotr Głuszkowski, Tadeusz Bułharyn – popularyzator twórczości Mickiewicza, w: Adam Mickiewicz i Rosjanie, red. naukowa Magdalena Dąbrowska, Piotr Głuszkowski, Zbigniew Kaźmierczyk, wyd. Scholar, Warszawa 2020, s. 190-200.

Olga Kasztanowa, Н.В. Берг как переводчик А. Мицкевича, w: Adam Mickiewicz i Rosjanie, red. naukowa Magdalena Dąbrowska, Piotr Głuszkowski, Zbigniew Kaźmierczyk, wyd. Scholar, Warszawa 2020, s. 241-249.

Zdzisław Kłos, Mickiewicz u ,,wielkich” i ,,małych” Słowian (rekonesans), ,,Filologia Polska” 2016, 2, s. 49-58.

Maria Michajłowa, Anno Domini 1898 – юбилей Мицкевича в России (печать, критика, литературоведение), w: Polacy w oczach Rosjan – Rosjanie w oczach Polaków : zbiór studiów, red. naukowa Roman Bobryk, Jerzy Faryno, wyd. Slawistyczny Ośrodek Wydawniczy, Warszawa 2000, s. 227-250.

Eligiusz Przechodzki, Mickiewicz-Towiańczyk w rosyjskiej opinii społeczno-literackiej do roku 1917, ,,Roczniki Humanistyczne”, t. 39-40, z. 7, Lublin 1991-1992, s. 87-105.

Katarzyna Wojan, Rosyjskie przekłady Adama Mickiewicza – aspekt bibliograficzny, w: Adam Mickiewicz i Rosjanie, red. naukowa Magdalena Dąbrowska, Piotr Głuszkowski, Zbigniew Kaźmierczyk, wyd. Scholar, Warszawa 2020, s. 221-240.

redakcja: Jakub Jagodziński

reklama
Komentarze
o autorze
Jakub Rogiński
Student Historii (II Stopnia) na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się przede wszystkim historią społeczną XIX wieku, z naciskiem na zabór rosyjski i Cesarstwo Rosyjskie, a także historią prasy i kultury. Członek Łomżyńskiego Towarzystwa Naukowego im. Wagów. Prywatnie miłośnik muzyki elektronicznej, klasycznej motoryzacji, oraz literatury true crime.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone