Hell Let Loose: Vietnam zadebiutuje 13 sierpnia. Czym mogą zaskoczyć nas twórcy po stronie Wietnamu Północnego?
Hell Let Loose: Vietnam to nowa odsłona serii, przenosząca ją w realia wojny w Wietnamie od 1965 roku. Gra rozwija wszystko to, co sprawiło, że osadzone w czasach II wojny światowej Hell Let Loose zdobyło tak dużą popularność, w tym wielkie bitwy 50 na 50 graczy, realizm oraz rozbudowaną rozgrywkę taktyczną. Nowa odsłona wykorzystuje zmianę realiów, aby zaoferować świeże mechaniki rozgrywki i nowe sposoby prowadzenia walki.
Hell Let Loose wyróżnia się na tle gatunku FPS-ów opartą na plutonach, wymagającą rozgrywką, w której zwycięstwa nie da się osiągnąć w pojedynkę. Tylko dzięki pracy zespołowej i komunikacji z towarzyszami broni można osiągnąć cel.
Zobacz zwiastun gry!
Jak można zaobserwować w zwiastunach serii (drugi z nich znajdziecie pod tym linkiem) po stronie Amerykanów gracze otrzymają do rozgrywki sławne modele broni strzeleckiej. Zapewne do dyspozycji wirtualnych żołnierzy trafią karabinki M16, uniwersalne karabiny maszynowe M60, pistolety M1911A1, granatniki M72, czy strzelby Ithaca M37. Powyższe konstrukcje na stałe wpisały się w popkulturę i nierozerwalnie kojarzą się z amerykańskim zaangażowaniem w wojnę na Półwyspie Indochińskim. A czego możemy się spodziewać po stronie Wietnamczyków z północy?
SKS
Zaprojektowany pod koniec II wojny światowej w ZSRR samopowtarzalny karabinek Simonowa szybko ustąpił miejsca w Armii Radzieckiej bardziej perspektywicznej rodzinie karabinków AK. Traktując jako broń drugiej kategorii Sowieci chętnie wysyłali SKS-y do azjatyckich sojuszników. Dodatkowo broń tę zaczęli produkować Chińczycy pod nazwą Typ 56 (podobnie jak karabinki AK i karabiny maszynowe RPD, oraz DP). Właśnie z tych źródeł wojska Wietnamu Północnego pozyskiwały ten model broni. Choć mniej ikoniczne od Kałasznikowów SKS-y do końca wojny pozostawały istotnym ogniwem w systemie sił komunistycznych.
Polecamy e-book Tomasza Leszkowicza „Ludowe Wojsko Polskie w cieniu zimnej wojny”
Książkę można też kupić jako audiobook, w cenie 14,90 zł. Przejdź do możliwości zakupu audiobooka!
Typ 56
Karabinki systemu Kałasznikowa są najliczniej wyprodukowanym typem broni strzeleckiej w historii ludzkości. W konflikcie wietnamskim najpopularniejszą odmianą tej platformy były chińskie Type 56, które najłatwiej odróżnić po zintegrowanym, składanym bagnecie. Do rąk żołnierzy Wietnamskiej Armii Ludowej i Wietkongu trafiały także Type 56-1, wyposażone w składane kolby i pozbawione bagnetu. Na polach bitew tamtego konfliktu pojawiały się także oryginalne karabinki AK/AKM i ich warianty ze składanymi kolbami (oznaczane literą S na końcu) jednak wątpliwe jest aby twórcy dodali dwa razy praktycznie takie same rodzaje uzbrojenia.
K-50M
Od lat 50. do Wietnamu Północnego zaczęły napływać pistolety maszynowe PPSz i ich chińskie kopie. Broń ta odznaczała się wysoką siłą ognia – wysoka szybkostrzelność i duża pojemność magazynka dawała przewagę, zwłaszcza w warunkach walki na krótkim dystansie w dżungli, czy terenach zurbanizowanych. Pepesze miały jednak wadę w postaci masy. Z załadowanym magazynkiem bębnowym peem ważył ponad 5,4 kg. Wietnamczycy zdecydowali się na redukcję wagi. Skrócili osłonę lufy, a drewnianą kolbę zastąpili drucianą, wzorowaną na zdobycznych, francuskich pistoletach maszynowych MAT-49. Pojawienie się tych ostatnich również nie może być wykluczone, gdyż siły komunistyczne zdobyły sporo broni na francuzach w trakcie I wojny indochińskiej.
RPD
Choć konstrukcja opracowana przez Wasilija Diegtariowa, bardzo zasłużonego konstruktora broni z ZSRR, nie zrobiła kariery w jego ojczyźnie, to jej gwiazda miała rozbłysnąć podczas wojny w Wietnamie. Drobna budowa żołnierzy Wietnamskiej Armii Ludowej (podobnie jak w przypadku K-50M) dała o sobie znać. Komuniści z północy potrzebowali lekkiej broni zespołowej, a niechciane w Kraju Rad RPD idealnie wpisywały się w to zapotrzebowanie. Zasilana tą samą co karabinki systemu Kałasznikowa amunicją, ważąca zaledwie 9 kg (załadowany) konstrukcja Diegtariowa była ulubioną bronią wsparcia Wietnamczyków. Używali oni również licencyjnej, chińskiej wersji oznaczonej jako Typ 56.
W obu zwiastunach zobaczyć możemy jeszcze po stronie Wietnamu Północnego m.in. wielkokalibrowy karabin DSzK, granatnik RPG-2, strzelbę IZh-58, a na zrzucie ekranu z gry karabin Mosin M1891/30. Pokazany celownik wskazuje także na dodanie do gry karabinu wyborowego SWD, a żołnierze komunistycznej strony prawdopodobnie będą mogli liczyć na wsparcie moździerzy M37 produkcji radzieckiej (bądź ich chińskiej kopii Typ 53). Twórcy nie uraczyli nas pokazaniem broni krótkiej, ale można zakładać że będą to pistolety TT bądź PM. Ciekawym smaczkiem byłoby dodanie pistoletu Walther P38, niemieckiej konstrukcji, przejętej przez Francuzów i zdobytej na nich podczas I wojny Indochińskiej (albo dostarczonej z ZSRR, również jako zdobycz na Niemcach). Niewykluczone, że w pojawi się jakaś broń po francuska, wspomniany MAT-49, czy karabin powtarzalny MAS-49, przedstawiany już w Rising Strom 2: Vietnam. Siły komunistyczne w trakcie wojny używały prawdziwej mozaiki broni sowieckiej, chińskiej, francuskiej, amerykańskiej, a nawet niemieckiej i japońskiej. Miejmy nadzieję, że twórcy zaskoczą nas ciekawym doborem konstrukcji strzeleckich.
Pod koniec najnowszego zwiastuna pojawił się czołg z rodziny T-54/55. Biorąc pod uwagę, że obsługujący je wietnamscy pancerniacy wyposażeni byli w pistolety maszynowe PM-63 „Rak”, możemy mieć nadzieję na polski akcent w Hell Let Loose: Vietnam.
Bibliografia
- https://www.hellletloose.com/game/hll-vietnam [dostęp 10.08.2026]
- Gordon L. Rottman North Vietnamese Army Soldier 1958-1975
- PM-63 RAK Submachine gun http://www.military-today.com/firearms/pm63_rak.htm [dostęp 10.08.2026]
- Edward Clinton Ezell Personal firepower. The Illustrated history of the Vietnam War 15, 1988
