Hell Let Loose: Vietnam zadebiutuje 13 sierpnia. Czym mogą zaskoczyć nas twórcy po stronie Wietnamu Północnego?

opublikowano: 2026-08-10, 19:43
wszelkie prawa zastrzeżone
Niemal dekada mija od premiery ostatniej strzelanki osadzonej w czasach wojny w Wietnamie. Konflikt ten, choć posiada bogatą filmografię, nigdy nie stał się tak częstym tematem gier jak II wojna światowa. Dzięki wspomnianym obrazom osadzonym w wojnie wietnamskiej mamy oczywiste skojarzenia z amerykańskim uzbrojeniem z tamtego czasu. Broń strony komunistycznej jest słabiej znana, a tworzyła bardzo nieoczywisty konglomerat.
reklama
źródło: blog Hell Let Loose

Hell Let Loose: Vietnam to nowa odsłona serii, przenosząca ją w realia wojny w Wietnamie od 1965 roku. Gra rozwija wszystko to, co sprawiło, że osadzone w czasach II wojny światowej Hell Let Loose zdobyło tak dużą popularność, w tym wielkie bitwy 50 na 50 graczy, realizm oraz rozbudowaną rozgrywkę taktyczną. Nowa odsłona wykorzystuje zmianę realiów, aby zaoferować świeże mechaniki rozgrywki i nowe sposoby prowadzenia walki.

Hell Let Loose wyróżnia się na tle gatunku FPS-ów opartą na plutonach, wymagającą rozgrywką, w której zwycięstwa nie da się osiągnąć w pojedynkę. Tylko dzięki pracy zespołowej i komunikacji z towarzyszami broni można osiągnąć cel.

Zobacz zwiastun gry!

Jak można zaobserwować w zwiastunach serii (drugi z nich znajdziecie pod tym linkiem) po stronie Amerykanów gracze otrzymają do rozgrywki sławne modele broni strzeleckiej. Zapewne do dyspozycji wirtualnych żołnierzy trafią karabinki M16, uniwersalne karabiny maszynowe M60, pistolety M1911A1, granatniki M72, czy strzelby Ithaca M37. Powyższe konstrukcje na stałe wpisały się w popkulturę i nierozerwalnie kojarzą się z amerykańskim zaangażowaniem w wojnę na Półwyspie Indochińskim. A czego możemy się spodziewać po stronie Wietnamczyków z północy?

SKS

Żołnierz Wietkongu z karabinkiem SKS

Zaprojektowany pod koniec II wojny światowej w ZSRR samopowtarzalny karabinek Simonowa szybko ustąpił miejsca w Armii Radzieckiej bardziej perspektywicznej rodzinie karabinków AK. Traktując jako broń drugiej kategorii Sowieci chętnie wysyłali SKS-y do azjatyckich sojuszników. Dodatkowo broń tę zaczęli produkować Chińczycy pod nazwą Typ 56 (podobnie jak karabinki AK i karabiny maszynowe RPD, oraz DP). Właśnie z tych źródeł wojska Wietnamu Północnego pozyskiwały ten model broni. Choć mniej ikoniczne od Kałasznikowów SKS-y do końca wojny pozostawały istotnym ogniwem w systemie sił komunistycznych.

Polecamy e-book Tomasza Leszkowicza „Ludowe Wojsko Polskie w cieniu zimnej wojny”

Tomasz Leszkowicz
„Ludowe Wojsko Polskie w cieniu zimnej wojny”
cena:
14,90 zł
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
181
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-47-1 ebook/978-83-65156-57-0 audiobook

Książkę można też kupić jako audiobook, w cenie 14,90 zł. Przejdź do możliwości zakupu audiobooka!

Typ 56

Karabinek typ 56 (fot. Departament Sprawiedliwości USA)

Karabinki systemu Kałasznikowa są najliczniej wyprodukowanym typem broni strzeleckiej w historii ludzkości. W konflikcie wietnamskim najpopularniejszą odmianą tej platformy były chińskie Type 56, które najłatwiej odróżnić po zintegrowanym, składanym bagnecie. Do rąk żołnierzy Wietnamskiej Armii Ludowej i Wietkongu trafiały także Type 56-1, wyposażone w składane kolby i pozbawione bagnetu. Na polach bitew tamtego konfliktu pojawiały się także oryginalne karabinki AK/AKM i ich warianty ze składanymi kolbami (oznaczane literą S na końcu) jednak wątpliwe jest aby twórcy dodali dwa razy praktycznie takie same rodzaje uzbrojenia.

K-50M

Od lat 50. do Wietnamu Północnego zaczęły napływać pistolety maszynowe PPSz i ich chińskie kopie. Broń ta odznaczała się wysoką siłą ognia – wysoka szybkostrzelność i duża pojemność magazynka dawała przewagę, zwłaszcza w warunkach walki na krótkim dystansie w dżungli, czy terenach zurbanizowanych. Pepesze miały jednak wadę w postaci masy. Z załadowanym magazynkiem bębnowym peem ważył ponad 5,4 kg. Wietnamczycy zdecydowali się na redukcję wagi. Skrócili osłonę lufy, a drewnianą kolbę zastąpili drucianą, wzorowaną na zdobycznych, francuskich pistoletach maszynowych MAT-49. Pojawienie się tych ostatnich również nie może być wykluczone, gdyż siły komunistyczne zdobyły sporo broni na francuzach w trakcie I wojny indochińskiej.

RPD

RPD (fot. Atirador)

Choć konstrukcja opracowana przez Wasilija Diegtariowa, bardzo zasłużonego konstruktora broni z ZSRR, nie zrobiła kariery w jego ojczyźnie, to jej gwiazda miała rozbłysnąć podczas wojny w Wietnamie. Drobna budowa żołnierzy Wietnamskiej Armii Ludowej (podobnie jak w przypadku K-50M) dała o sobie znać. Komuniści z północy potrzebowali lekkiej broni zespołowej, a niechciane w Kraju Rad RPD idealnie wpisywały się w to zapotrzebowanie. Zasilana tą samą co karabinki systemu Kałasznikowa amunicją, ważąca zaledwie 9 kg (załadowany) konstrukcja Diegtariowa była ulubioną bronią wsparcia Wietnamczyków. Używali oni również licencyjnej, chińskiej wersji oznaczonej jako Typ 56.

W obu zwiastunach zobaczyć możemy jeszcze po stronie Wietnamu Północnego m.in. wielkokalibrowy karabin DSzK, granatnik RPG-2, strzelbę IZh-58, a na zrzucie ekranu z gry karabin Mosin M1891/30. Pokazany celownik wskazuje także na dodanie do gry karabinu wyborowego SWD, a żołnierze komunistycznej strony prawdopodobnie będą mogli liczyć na wsparcie moździerzy M37 produkcji radzieckiej (bądź ich chińskiej kopii Typ 53). Twórcy nie uraczyli nas pokazaniem broni krótkiej, ale można zakładać że będą to pistolety TT bądź PM. Ciekawym smaczkiem byłoby dodanie pistoletu Walther P38, niemieckiej konstrukcji, przejętej przez Francuzów i zdobytej na nich podczas I wojny Indochińskiej (albo dostarczonej z ZSRR, również jako zdobycz na Niemcach). Niewykluczone, że w pojawi się jakaś broń po francuska, wspomniany MAT-49, czy karabin powtarzalny MAS-49, przedstawiany już w Rising Strom 2: Vietnam. Siły komunistyczne w trakcie wojny używały prawdziwej mozaiki broni sowieckiej, chińskiej, francuskiej, amerykańskiej, a nawet niemieckiej i japońskiej. Miejmy nadzieję, że twórcy zaskoczą nas ciekawym doborem konstrukcji strzeleckich.

Australijscy żołnierze oznaczają zdobytą na Wietnamczykach broń. Na pierwszym planie niemiecki karabin maszynowy MG-34, 2 grudnia 1968 r.

Pod koniec najnowszego zwiastuna pojawił się czołg z rodziny T-54/55. Biorąc pod uwagę, że obsługujący je wietnamscy pancerniacy wyposażeni byli w pistolety maszynowe PM-63 „Rak”, możemy mieć nadzieję na polski akcent w Hell Let Loose: Vietnam.

Bibliografia

Polecamy e-book Damiana Piątkowskiego „Leningrad. Opowieść o najdłuższym oblężeniu II wojny światowej”:

Damian Piątkowski
„Leningrad. Opowieść o najdłuższym oblężeniu II wojny światowej”
cena:
16,90 zł
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
202
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-91-4
reklama
Komentarze
o autorze
Jan Wróbel
Student V roku historii na Uniwersytecie Warszawskim. Naukowo zajmuje się historią wojskowości i dziejami polityczno-społecznymi Polski w XX. wieku. Entuzjasta turystyki wysokogórskiej, kibic Manchesteru United i Polonii Warszawa.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone