Jak lokalizowano średniowieczne zamki?
Ten tekst jest fragmentem książki Piotra Zaniewskiego „Zamki Kazimierza III Wielkiego”.
W systemie organizacji państwa rzymskiego wznoszenie jakichkolwiek warownych umocnień było możliwe wyłącznie po uzyskaniu zgody panującego. Tę rzymską zasadę przejęły już we wczesnym średniowieczu, w IX i X stuleciu, prawie wszystkie tworzące się „państwa” Europy. Już w tym okresie Karol Łysy, władca zachodnich Franków, w 864 r. wprowadził dla podwładnych tzw. „regale grodowe”, czyli zakaz wznoszenia budowli obronnych bez królewskiego zezwolenia. Później zasada „regale” została wprowadzona do prawie wszystkich lokalnych systemów prawno-ustrojowych jako jedna z głównych podstaw sprawowania władzy. Na terenie cesarstwa niemieckiego, a więc na obszarze bardzo rozległym i zróżnicowanym kulturowo, władca zapisał przysługujące mu prawo w sposób następujący: „Nie śmie się budować żadnego zamku ani umacniać miasta ostrokołami lub murami, ani wałami, ani rowami, budować wież bez zezwolenia sędziego krajowego.” Książę Normandii Robert II Krótkoudy (okres panowania 1087-1134) w 1091 r. skodyfikował przysługujące mu po ojcu Wilhelmie I Zdobywcy prawo do budowy obiektów warownych: „Nikomu w Normandii nie wolno kopać rowu na otwartej przestrzeni głębszego od wyrzucenia ziemi łopatą w górę, ani umieszczać tam więcej niż jednej linii częstokołu i to bez przedpiersia i chodników bojowych. I nikomu w Normandii nie wolno budować fortyfikacji na skale albo na wyspie, i nie wolno wznosić castellum. Nikomu w Normandii nie wolno wzbraniać fortyfikacji swego castellum władcy Normandii, jeżeli zachce je przejąć”. Podobne prawa obowiązywały w średniowiecznej Anglii, na pozostałym obszarze Francji i w katolickiej Hiszpanii (co najmniej od połowy X w.).
Monopolistyczne prawo do wznoszenia grodów i później zamków obowiązywało od końca XI do XIV w. także na obszarze Europy środkowo-wschodniej, i było przywilejem przysługującym wyłącznie suwerennemu władcy. Wchodziło ono w zakres niekwestionowanych praw panujących w królestwie Węgier, Czech i Polski, samodzielnych książąt (księstwa Piastów śląskich i księstwa Gryfitów Pomorskich: Szczecińskie i Wołogoskie), margrabiów Brandenburgii czy Meklemburgii oraz mistrzów zakonów rycerskich: krzyżackiego i joannitów. Przed przystąpieniem do budowy warownego grodu czy zamku wasal czy lennik musiał uzyskać od swojego władcy specjalne, najczęściej pisemne pozwolenie (przywilej). W Królestwie Węgierskim w XIV w. obowiązywały „statuty” króla Andrzeja III (okres panowania 1290-1301), wydane w 1290 r., według których za wybudowanie zamku bez królewskiej zgody groziło zniszczenie warowni lub jej konfiskata. Także w Czechach król Jan Luksemburski posiadał prawo do wydawania zezwoleń na budowę prywatnych zamków. Królewski przywilej dawał i polskiemu władcy prawo ostrych restrykcji wobec nieposłusznych wasali. W przypadku wyraźnego nieposłuszeństwa czy działań sprzecznych z interesami panującego, król Kazimierz III posiadał prawo do zburzenia grodu czy zamku. W XII w. z królewskiego „prawa grodowego” skorzystał założyciel dynastii Plantagenetów, król Anglii Henryk II (okres panowania 1154-1189) burząc zamki nieposłusznych baronów, którzy mu się sprzeciwiali, a tym samym zagrażali jego władzy. Podobne przypadki odnotowała historia na terenie księstw niemieckich i w księstwie Gryfitów Pomorskich, a także w 2. ćwierci XIV w. analogicznie postąpił król Kazimierz III, niszcząc w 1343 r. warowną budowlę we Wschowej. Zapewne z królewskiego regale skorzystał król Władysław I Łokietek, który w czasie wyprawy do Wielkopolski w 1332 r. miał podobno zniszczyć ponad 50 „zamków” (zapewne drewnianych gródków) rycerzy, spiskujących przeciwko jego władzy.
Najwcześniej murowane zamki zaczęto wznosić w dzielnicy śląskiej, prowincji, w której od momentu rozbicia dzielnicowego o budowie warownych obiektów decydowali lokalni książęta. Pierwszymi murowanymi warowniami były książęce budowle warowne we Wleniu (2. połowa XII w., ok. 1180 r.), we Wrocławiu (pierwsze murowane budowle na terenie przyszłego zamku na Ostrowie Tumskim datuje się na lata 1163-1201), w Legnicy (1. ćwierć XIII w., zapewne po 1222 r.) i w Opolu (zamek na Ostrówku został wzniesiony w latach 1228-1260). Przypuszczalnie pierwszym znanym ze źródeł pisemnym zezwoleniem władcy na budowę prywatnego zamku na terenie dzielnicowej Polski, jest wydana w 1252 r. przez księcia sandomierskiego i krakowskiego Bolesława Wstydliwego (okres panowania 1243-1279) zgoda na budowę zamku, wydana wojewodzie krakowskiemu Klemensowi z Ruszcycy. Kolejnymi zamkami, których budowę rozpoczęto pod koniec XIII w., a znaczną rozbudowę przypisuje się książętom świdnicko-jaworskim, były prawdopodobnie: warownia w Bolkowie, zamek w Jaworze, zamek w śląskim Bardzie czy zamek w Chojnowie. W 1. połowie XIV w. powstały na terenie Śląska kolejne murowane obiekty obronne, np. wieża mieszkalno-obronna w Jędrzychowie (przed 1319 r.).
Zainteresował Cię ten fragment? Koniecznie zamów książkę Piotra Zaniewskiego „Zamki Kazimierza III Wielkiego” bezpośrednio pod tym linkiem!
Sprowadzony ok. 1235 r. na nadane im tereny nad Odrą zakon templariuszy, za zgodą panującego księcia Barnima I Dobrego (okres panowania 1227-1278), zapewne też członka tego zakonu, już w połowie XIII w. budował swoje ufortyfikowane siedziby – folwarki. Przykładami mogą tu być zagospodarowane przez templariuszy i częściowo zachowane do dziś, częściowo murowane, nizinne i zapewne ufortyfikowane obiekty w Rurce i w Chwarszczanach (ok. 1250 r.). Także w pierwszej połowie XIII w. sprowadzony do Polski przez księcia Henryka Sandomierskiego (okres panowania 1146-1166) w XII w. rycerski zakon joannitów, uzyskawszy przywilej pomorskiego księcia Warcisława II (okres panowania 1219-1264), wzniósł kilka murowanych warowni na terenie całego Pomorza i po 1313 r. stał się spadkobiercą wszystkich dóbr „skasowanego” przez profrancuskiego papieża Klemensa V (okres pontyfikatu 1305-1314) zakonu templariuszy, w tym kilku ufortyfikowanych folwarków na Pomorzu i w Brandenburgii. Nie były to obiekty państwowe, ponieważ stanowiły własność zakonną, będącą w dyspozycji lokalnego komandora zakonu.
W granicach księstwa Gryfitów Pomorskich joannici byli fundatorami już dziś nieistniejących zamków w Korytowie (wybudowanym zaraz po 1237 r.), w Reczu (wybudowanym ok. 1247 r.) oraz późniejszej warownej siedziby komandorii w Suchaniu, wzniesionej w 2. połowie XIII w. Z późniejszych realizacji joannitów w tym rejonie można wymienić do dziś zachowany zamek w Łagowie Lubuskim (ok 1350 r.), wybudowany na początku drugiej połowy XIV w., zamek Drahim w Starym Drawsku (wybudowany zapewne po spaleniu w 1354 r. przejętego od templariuszy zamku w Czaplinku), potężny, dwu członowy zamek w Swobnicy (budowę rozpoczęto w 1377 r. po uzyskaniu zgody od księcia szczecińskiego Bogusława VII) i zamek w Pęzinie (rozbudowany przez baliwa Bernarda von Schulenburga w 1383 r. na miejscu dawnego grodu rodu Borków). Za zgodą panujących księcia Barnima I Dobrego (okres panowania 1264-1278) i księcia Bogusława IV (okres panowania 1278-1295) na terenie księstwa swoje warowne siedziby rodowe wznosili także zaufani rycerze i książęcy dworzanie. Jako przykłady można tu przytoczyć zamek w Dobrej Nowogardzkiej, wybudowany przed 1295 r. przez rycerza Behra z Meklemburgii, zamek w Nowogardzie, wzniesiony w drugiej połowie XIII w. z fundacji hrabiego Ottona von Eberstein spod Amelunxborn (siostrzeńca biskupa kamieńskiego Hermanna von Gleichen), zamek w Golczewie, wybudowany przed 1304 r. przez rycerzy Ekharda i Wulfekina Smellingów i nieznanego z imienia Wedelstedta czy zamek w Świdwinie, wybudowany pod koniec XIII w. jako fundacja książąt Meklemburgii, a w XV w. znacznie rozbudowany przez Krzyżaków.
Tereny na północ od Warty i Noteci w XIII i na początku XIV w. należały do Nowej Marchii Brandenburskiej. Margrabiowie, a od 1356 r. elektorzy brandenburscy, na zajętych terenach „korytarza” pomiędzy państwem zakonnym a marchiami (księstwami) niemieckimi, chętnie udzielali niemieckojęzycznym rodom rycerskim pisemnych zezwoleń na zakładanie miast i budowę warownych obiektów, stanowiących wzmocnienie ich władzy na podbitych słowiańskich obszarach (np. rycerze rodów von Wedel, von Manteuffel, von dem Wolde, von Steglitz czy von der Osten). Przykładowo po 1303 r. za zgodą margrabiów rycerze Ulrich Schöning i Rudolf Leibenthal wybudowali zamek w Wałczu, w 1338 r. rycerska rodzina von Wedel wzniosła zamek w Tucznie, a w pierwszej połowie XIV w. również warowne dwory w Mirosławcu i Człopie, a także silny zamek w Złocieńcu. Po 1317 r. w powstał obiekt obronny w Drezdenku, a na początku 2. połowy XIV w. zamek w Drawsku Pomorskim. Były to obiekty, z których, mimo rozejmu pomiędzy królem Kazimierzem III a władcami Brandenburgii, prowadzono liczne łupieżcze wypady na tereny północnej Wielkopolski.
Na przełomie XIII i XIV w. na obszarze przyszłego Królestwa Polskiego, na obszarach dawnych prowincji małopolskiej, sandomierskiej i wielkopolskiej zwierzchnicy – król Czech i Polski, Wacław II i po 1305 r. książę Władysław Łokietek – wyrazili zgodę na budowę kilku zamków niektórym biskupom. Przykładami biskupich założeń obronnych wzniesionych pod koniec 2. połowy XIII i na początku XIV w. są zachowane do dziś obszerne warowne rezydencje: kamienny zamek Lipowiec koło Babic (rozpoczęcie budowy zamku badacze łączą z działalnością krakowskiego biskupa Jana Muskaty, zwolennika króla czeskiego Wacława II) i częściowo zachowany zamek górujący nad miastem Iłża (w 1328 r. biskup krakowski Jan Grot rozpoczął budowę kamiennej, cylindrycznej wieży, a niebawem wybudował cały zamek).
Zainteresował Cię ten fragment? Koniecznie zamów książkę Piotra Zaniewskiego „Zamki Kazimierza III Wielkiego” bezpośrednio pod tym linkiem!
W 2. i 3. ćwierci XIV w. w Królestwie Polskim „regale grodowe” umożliwiało panującemu podejmowanie prac fortyfikacyjnych bez żadnych prawnych ograniczeń. Zapewne z tego przywileju wynika, co podkreślał Witold Krassowski, że „…najstarsze nasze murowane zamki miały charakter budowli państwowych.” Jedynym ograniczeniem dla fundatora mogły być tylko trudne warunki terenowe i związane z tym relatywnie wysokie koszty budowy obiektów warownych. Problem finansowy Kazimierz III częściowo rozwiązał korzystając z jeszcze jednego uprawnienia, jakim było narzucone wszystkim mieszkańcom Królestwa „…prawo do egzekwowania od poddanych świadczeń „odrobkowych” na rzecz budowy i naprawy jego zamków.” Realizację tego królewskiego prawa gwarantowały specjalne zapisy zawarte w treści aktów lokacyjnych miast czy wsi oraz w dokumentach nadań ziemi. W dokumentach wystawianych przez panującego na rzecz swoich lenników ustalano (zapewne indywidualnie) wykaz różnych praw, obowiązków i świadczeń, do realizacji których tzw. zasadźca zobowiązywał się na rzecz władcy Królestwa. Należy podkreślić, że w treści różnych zachowanych dokumentów nadań czy przywilejów lokacyjnych do wykonywania nieodpłatnych obowiązkowych prac na rzecz państwowych obiektów obronnych, przymus tych świadczeń wymieniany był w grupie tzw. „powinności wojskowych”. Powinności te dotyczyły ludności osiedlanej w miastach i na wsiach na prawie polskim (średzkim), jak i na prawie magdeburskim.
Obowiązek świadczenia lub odpracowywania na rzecz królewskich budowli obronnych był regulowany w Królestwie Polskim podobnie jak w innych królestwach Europy. Zasady wykorzystywania pracy lokalnej ludności na rzecz wznoszenia budowli obronnych państwa obowiązywały także w średniowiecznej Anglii. Władca rygorystycznie stosował stare anglosaskie prawo zwane „burghwork”, które umożliwiało mu nakazanie każdemu dorosłemu mężczyźnie wzięcie udziału w pracach budowlanych lub naprawczych państwowych fortyfikacji. Zasada ta obowiązywała również w państwie zakonu krzyżackiego, w którym obowiązek odrobkowy ludności na rzecz zakonnych obiektów obronnych, w tym zamków, posiadał specjalną nazwę – „baude". Zakres świadczeń w ramach „prac pańszczyźnianych” ludności zasiedlonej na prawie polskim (średzkim) nie był w sposób prawny ustalony, ale obowiązek ten dotyczący prac na rzecz fortyfikowania i umacniania miast lokowanych na prawie magdeburskim był szczegółowo, chociaż w różny sposób, opisany w prawie każ dym dokumencie lokacyjnym. W obowiązujących, trwających najczęściej ok. kilku tygodni w roku, pracach pańszczyźnianych ludności osadzonej na prawie polskim, uczestniczyły także grupy chłopów ze wsi lokowanych na prawie magdeburskim. Marian Arszyński przypuszcza, że „…ich udział nie mógł być egzekwowany na za sadzie krótkoterminowej pańszczyzny, lecz na jakiejś innej podstawie prawnej.”
Przy prostych robotach ziemnych lub budowlanych, wymuszony udział niewykwalifikowanego chłopa, mógł być egzekwowany przez panującego na dwa: w ramach zmonopolizowanego przez władcę przywileju lub w ramach normalnych obowiązków pańszczyźnianych. Tym samym budowa każdego królewskiego zamku jako państwowej defensywnej jednostki w istotny sposób zwiększała obciążenie odrobkowe poddanych osiedlonych w okolicy budowanych warowni. W pracach budowlanych przy wznoszeniu zamków poza niewykwalifikowanymi chłopami uczestniczyli, szczególnie w państwie krzyżackim, świeckie warsztaty budowlane i najemni, wyspecjalizowani rzemieślnicy budowlani, wykonujący bardziej skomplikowane czynności. Należeli oni z reguły do grupy mieszczan, najmowanych do prac przy budowie warowni w oparciu umowy o dzieło lub o indywidualnie spisywane kontrakty, za które zakon odpowiednio im płacił. Zamki krzyżackie wznoszone według ścisłych zasad i programów funkcjonalnych wymagały poza typowymi muratorami specjalistów od projektowania. Znanym architektem nadzorującym budowę wielu zakonnych zamków był Niclaus Fellenstein (Niclaus Fellensteyn lub Mikołaj Fellenstein), zapewne projektant i budowniczy Pałacu Wielkich Mistrzów w Malborku i projektant komturskiego zamku w Bytowie.
Ze względu na swoją wiedzę fachową i umiejętności projektanci i muratorzy, a także wyspecjalizowani rzemieślnicy, byli z reguły wysoko wynagradzani. Jak już wspomniano, nieograniczone prawo do wznoszenia zamków należało do niezbywalnych prerogatyw panującego. Król czasem rezygnował z przysługującego mu prawa odrobku przy nadawaniu przywileju lokacyjnego, co stanowiło pewnego rodzaju ustępstwo w stosunku do mieszczan. Jednak mogło to być ustępstwo wynegocjowane w trakcie tworzenia umowy lokacyjnej. Poza tym król Kazimierz III w okresie swego panowania wydawał, co prawda nieliczne, zgody na budowę obronnych siedzib swoim zaufanym rycerzom, zasłużonym dworzanom i wysokim królewskim urzędnikom oraz niektórym biskupom, zapewniając im w dokumencie „przywileju” podobne prawa do egzekwowania robocizny od okolicznych chłopów i mieszczan na rzecz budowy warowni.
Zainteresował Cię ten fragment? Koniecznie zamów książkę Piotra Zaniewskiego „Zamki Kazimierza III Wielkiego” bezpośrednio pod tym linkiem!
Przywilej ten najczęściej łączony był z nadaniem przez króla danemu rycerzowi dóbr ziemskich w nagrodę za wierną służbę lub szczególne męstwo w bitwach. Każde zezwolenie na budowę zamku zobowiązywało przyszłego wasala do bezwarunkowego otwarcia bram i wstępu do warowni wojskom królewskim, samego króla i jego dworu, w czasach pokoju, ale szczególnie podczas zbrojnych zagrożeń państwa. Adam Miłobędzki twierdził, że każdy właściciel zamku miał dodatkowy obowiązek, a nawet zaszczyt „…na własny koszt gościć króla wraz z dworem w czasie jego objazdów kraju.” Taki przywilej zapewniał panującemu i jego zbrojnej załodze wstęp do wszystkich prywatnych (biskupich i rycerskich) zamków oraz umożliwiał kontrolę ich stanu technicznego, uzbrojenia i sprawności załogi. Prawo obowiązkowego udostępniania zamków i strażnic wojskom królewskim powodowało, że w zasadzie wszystkie zamki, biskupie, możnowładcze i rycerskie, były „…włączone do systemu obrony królestwa.” Według Franciszka Kusiaka na podstawie królewskiego przywileju w okresie panowania Kazimierza III możnowładcy świeccy i duchowni wy budowali trzynaście umocnionych zamków. Historyk nie wymienia jednak, o których zamkach pisze. Zamki biskupie i możnowładcze, funkcjonujące jako siedziby obronne feudałów, jak już wspomniano, przede wszystkim broniły przynależnych do nich dóbr, ale w czasie zagrożenia państwa czy nawet lokalnej napaści agresora stanowiły istotne wzmocnienie systemu obrony Królestwa.
Król Kazimierz III był ostatnim polskim władcą, który korzystał z przywileju grodowego i konsekwentnie go egzekwował. Za jego zgodą powstały m.in. zamki rycerskie w Gródku nad Dunajcem (przed 1336 r.), w Rożnowie (w latach 1330-1370 zamek został rozbudowany przez rycerski ród Rożenów), w Melsztynie (wybudowany przez Spicymira herbu Leliwa, kasztelana krakowskiego, w latach 1347-1352) i zamek w Tenczynie koło Rudna (budowę murowanego zamku rozpoczął ok. 1350 r. Andrzej Tęczyński herbu Topór). Jarosław Bogoria, arcybiskup gnieźnieński, za zezwoleniem króla wybudował aż cztery warowne siedziby: w Opatówku (ok. 1360 r.), w Łowiczu (budowę zamku rozpoczęto zapewne w 1355 r.), w Uniejowie (budowę w znacznej mierze zachowanej warowni rozpoczęto przed 1350 r., a zakończono ok. 1365 r.) i w Kamieniu Krajeńskim (zamek został wzniesiony przed 1374 r.). Według badacza historii wojskowości Benona Miśkiewicza zamki biskupie i rycerskie, mimo silnych umocnień „…samodzielnie nie odgrywały większej roli militarnej, ale z całą pewnością wspierały obronność państwa.” Po śmierci króla Kazimierza III ograniczenia prawne dotyczące wznoszenia zamków przez poddanych były już stosowane jedynie sporadycznie, a zasada uzyskiwania zgody władcy na budowę warownych obiektów przestała w praktyce obowiązywać. Można przypuszczać, że prawie w tym samym okresie, po śmierci w 1368 r. księcia świdnicko-jaworskiego Bolka II Małego, zasada ta przestała działać także na Śląsku. Prawo wydawania zgody przez władcę na budowę warowni w Królestwie Polskim w XV w. raczej już nie funkcjonowało, choć zdarzały się przypadki, wynikające raczej z tradycji i dawnego zwyczaju, wydawania pisemnych przywilejów na budowę warowni czy częściej na fortyfikowanie miast.
Od XI do XIII w. na terenie całej Europy Zachodniej panuje idea zamków i wież mieszkalno-obronnych, zakładanych głównie na planach regularnych, prostokątnych lub kwadratowych. Oczywiście równolegle wznoszono na szczytach gór czy na naturalnych wzniesieniach zamki o planach nieregularnych, dostosowane obrysem obwodu murów do konfiguracji terenu (np. zamki katarów na terenie południowej Francji czy niemieckie zamki książęce i rycerskie, zlokalizowane na wzgórzach wzdłuż środkowego biegu Renu). Niektóre zamki, głównie nizinne o nieregularnych planach powstawały na miejscach dawnych grodów. Władca ustalał ogólne zasady stosowania określonych form i elementów obronnych, co wiązało się z podobieństwem wielu wybudowanych budowli warownych w poszczególnych częściach kontynentu. Za panowania cesarza Fryderyka II Hohenstaufa (król Sycylii od 1198 r., król Niemiec od 1212 r. i cesarz rzymsko–niemiecki w latach 1220-1250) podobne w for mach warownie wznoszono w Niemczech, na terenach Toskanii (Castello dell’Imperatore w Prato koło Florencji, wybudowany w latach 1237-1241), ale przede wszystkim w południowej części Włoch (np. zaprojektowany podobno przez samego cesarza mistyczny w formie Castel del Monte, wybudowany w latach 1229-1249 na zachód do Bari) czy cesarskie kamienne warownie na Sycylii – Castello Maniace w Syrakuzach (1232-1240), Castello Ursino w Catanii (1239-1250), Casello di Lombardia w Enna (przed 1250) czy podobno także wymyślony przez samego cesarza Castello Milazzo (1239) nad Morzem Tyrreńskim. Wszystkie wymienione sycylijskie kamienne warownie cesarza Fryderyka II, oparte były na planach prostokątów zbliżonych często do kwadratów, z wyjątkiem założonego na regularnym, ośmiokątnym rzucie Castel del Monte, wzmocnionego ośmioma wysuniętymi przed lica murów, również ośmiokątnymi basztami.
Zainteresował Cię ten fragment? Koniecznie zamów książkę Piotra Zaniewskiego „Zamki Kazimierza III Wielkiego” bezpośrednio pod tym linkiem!
Architekturę militarną Walii, późniejszej zachodniej części Królestwa Anglii w XIII w. zdominowały potężne nizinne twierdze, wybudowane z rozkazu i fundacji króla Edwarda I z dynastii Plantagenetów (okres panowania 1272-1307). Edward I, uczestnik VIII krucjaty (1270-1272), musiał widzieć w Ziemi Świętej potężne, kamienne twierdze muzułmanów i krzyżowców, a także kamienne zamki i wieże mieszkalno-obronne Normanów, wybudowane na terenie północnej Francji i Anglii. Zatrudniając prowansalskiego architekta i budowniczego, znanego w literaturze jako mistrz Jakub z St. George, król ufundował budowę kilkunastu potężnych w skali warowni, m.in. w Caernarvon (1283-1327), Conwy (1283-1287), Beaumaris (1294-1300) czy zamku w Harlech (1286-1290) na terenie podbitej Walii. Z funduszy państwa Edward I rozbudował m.in. nadwodną walijską twierdzę Gilberta de Clare w Caerphilly (wybudowaną w latach 1268-1271 – rozbudowaną pod koniec XIII w.). Zamki króla Edwarda I i jego następców na tronie Anglii miały nie tylko symbolizować panowanie angielskiego króla nad podbitą Walią, umacnianie jego autorytetu i potęgi, ale ich zadaniem była przede wszystkim pełna militarna kontrola południowo-zachodniej i zachodniej części wyspy.
W drugiej połowie XIII w. i na początku XIV w. układy przestrzenny zamków często kształtowały idee przywiezione z wypraw krzyżowych. Te idee najprawdopodobniej obowiązywały w architekturze zamków-klasztorów, budowanych we dług reguły zakonu w Prusach Wschodnich, na terenach sukcesywnie zajmowanych przez zakon rycerski Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego, powszechnie zwany w Polsce zakonem krzyżackim. Przykładami mogą tu być: zamek wysoki w Malborku (1272-1300), zamki Radzyniu Chełmińskim (1278-1300), Brodnicy (1312-1330), Świeciu nad Wisłą (1338-1349) czy w Gniewie (2. ćwierć XIV w.). Także na terenie Anglii, Walii i obecnej Francji zamki o „koncentrycznych” układach przestrzennych były wzorowane na układzie zapewne pierwszej koncentrycznej twierdzy Belvoir, rozbudowanej po 1168 r. jako główna, warowna siedziba zakonu joannitów w Ziemi Świętej.
W powstających za czasów panowania króla Kazimierza III murowanych zamkach Królestwa Polskiego odgórnie narzuconej przestrzennej i programowej idei nie można się dopatrzeć, chociaż z prawdopodobnie istniały jakieś niepisane zasady, którym podlegała większość wznoszonych w latach 1333-1370 państwowych warowni. Może właśnie dlatego do dzisiaj badaczom się nie udało odkryć treści tych zasad, choć obecna praca, zapewne po raz pierwszy, podejmuje próbę zdefiniowania niektórych z nich we wnioskach, pomimo że zróżnicowanie form i programów zamków kazimierzowskich jest znaczne, a domniemany podział na zamki o regularnych i nieregularnych planach przestrzennych wynika zapewne z przesłanek związanych z uwarunkowaniami geograficznymi. Jak zauważył Adam Miłobędzki, w północnej, nizinnej części Królestwa Polskiego dominował typ zamku regularnego (plan o kształcie prostokąta), zwanego też nizinnym lub nadwodnym, choć zdarzały się na płaskich terenach także założenia nieregularne (warownia w Międzyrzeczu czy zapewne zamek Nakle nad Notecią), wznoszone na miejscu dawnych grodów. Zamki wyżynne lub górskie zasadniczo były budowane na planach nieregularnych wielokątów. Powstawały głównie na południu królestwa, gdzie wykorzystywano strome stoki wzniesień jako naturalne warunki obronne. Tu także zdarzały się wyjątki (np. strażnica w Lanckoronie, zamki w Przemyślu, Skawinie czy późniejsza czasowa rezydencja królowej Adelajdy, zamek w Żarnowcu). Interesującym przypadkiem wydaje się szczegółowe określenie wyglądu i wyposażenia miejskich murów obronnych, zawarte w zachowanej umowie, jaką król Kazimierz III spisał z radą miejską Płocka.
Poza szczegółowym określeniem wysokości i grubości murów w kontrakcie znalazło się także stwierdzenie, że mury miejskie należy budować ustawiając w równych odstępach wysokiego muru wykusze (zapewne półotwarte baszty w formie prostokątnych występów), ale nieregularny plan założenia nie został sprecyzowany. Autor przypuszcza, że podobne w treści i w opisie szczegółów technicznych umowy król podpisywał także z radami innych miast. Nieco innym regułom podlegały królewskie zamki wybudowane wewnątrz już istniejących murów obwodowych miast. Zamki miejskie wzniesione na planach wyłącznie regularnych w Radomiu, Łęczycy, Pyzdrach, Opocznie, zapewne w Olkuszu, we Lwowie (Zamek Niski) czy nawet w Kaliszu, stanowiły część fortyfikacji miasta (wszystkie wymienione zamki miejskie były zlokalizowane przy murach obronnych miasta), a zamek z własnymi umocnieniami tylko nieznacznie podnosił walory obronne ufortyfikowanego odcinka murów.
