Jest nowa „Lalka” od Netfliksa, niebawem będą także nowe „Noce i dnie”
Zobacz także:
Netfliks rozprawia się z klasykami. W połowie września 2026 roku zaserwował miłośnikom kinematografii i twórczości jednego z najważniejszych przedstawicieli polskiego realizmu prawdziwą audiowizualną bombę. Powstała powiem nowa, tym razem serialowa, opowieść oparta na „Lalce” Bolesława Prusa. Nie jest to wierna adaptacja słynnej powieści społeczno-obyczajowej, ale i nikt nie zapowiadał, że taka ma być. To raczej filmowa impresja, która została luźno oparta na wątkach spisanych w dziele publikowanym przez pisarza w odcinkach w latach 1887–1889 na łamach „Kuriera Codziennego”.
Już sama forma pierwodruku sprawiała więc, że w „Lalce” tkwił pewien potencjał serialowy. Jednak współczesna wersja znacząco odbiega od oryginału. Pojawia się zatem pytanie: dlaczego nie nadano serialowi zupełnie nowego tytułu? Być może dlatego, że wówczas wokół produkcji nie zrobiłoby się aż tak głośno.
Emocje związane z recepcją serialowej „Lalki” jeszcze nie opadły, a już z medialnej agory padła zapowiedź kolejnego tytułu, który niebawem pojawi się w ofercie platformy streamingowej. Będzie to serial „Noce i dnie”, a więc kolejna kultowa pozycja. Dlaczego zdecydowano się akurat na ten tytuł? Jak wyjaśnili realizatorzy, historia opisana przez Dąbrowsą nadal „urzeka, stając się ponadczasową refleksją nad zwykłymi ludzkimi dylematami”.
„Noce i dnie” Marii Dąbrowskiej
„Noce i dnie” Marii Dąbrowskiej należą do najważniejszych dzieł polskiej literatury XX wieku. Czterotomowa powieść, wydawana w latach 1931–1934, przedstawia losy Barbary i Bogumiła Niechciców na tle przemian społecznych i obyczajowych przełomu XIX i XX wieku. Autorka skupia się nie tyle na wielkich wydarzeniach historycznych, ile na codziennym życiu: małżeństwie, rodzinie, pracy, niespełnionych ambicjach, rozczarowaniach i próbach odnalezienia sensu w zwyczajnej egzystencji.
Ogromną popularność historii przyniosła ekranizacja w reżyserii Jerzego Antczaka. Najpierw powstał film kinowy z 1975 roku, a następnie serial telewizyjny. W rolach Barbary i Bogumiła wystąpili Jadwiga Barańska i Jerzy Bińczycki, tworząc jedne z najbardziej rozpoznawalnych kreacji w historii polskiego kina i telewizji. Serial pozwolił znacznie szerzej niż film pokazać świat powieści, kolejne etapy życia bohaterów oraz przemiany zachodzące wokół nich.
Serial „Noce i dnie” w reż. Kamili Tarabury
Produkcja Netfliksa będzie oparta na powieści o tym samym tytule napisanej przez Marię Dąbrowską. Reżyserii podjęła się Kamila Tarabura, a za scenariusz serialu odpowiadają: Marta Bacewicz, Katarzyna Tybinka i Kamila Tarabura. Natomiast produkcją zajmuje się Justyna Pawlak. Scenografię przygotowała Ewa Mroczkowska, a kostiumy - Justyna Stolarz.
- Serial przedstawi widzom cztery pory roku relacji Barbary i Bogumiła Niechciców, serwując ponadczasową opowieść o ich skomplikowanym uczuciu. Przede wszystkim jednak, będzie to portret kobiety – nieprzewidywalnej i pełnej wielu sprzeczności - brzmi netfliksowa zapowiedź.
Jak zdradziła reżyserka Kamila Tarabura, będzie to nowa interpretacja klasycznej opowieści, a zarazem „szczera i emocjonalna refleksja na temat mitu romantycznej miłości i odwiecznej walki oczekiwań z rzeczywistością”.
- W czasie, kiedy Polski od dawna nie ma na mapie Europy, Barbara Ostrzeńska – dumna, lecz zubożała szlachcianka, dowiaduje się, że jej wielka miłość poślubia inną kobietę. Zdeterminowana, by uniknąć staropanieństwa, wychodzi za mąż za Bogumiła Niechcica, skromnego byłego powstańca i zarządcę ziemskiego. Jego spokój ducha i poczucie spełnienia, które daje mu praca, kontrastują z jej niespokojną naturą. W ciągu trzydziestu lat ukazanych na ekranie wspólnie budują życie na wsi, jednak tęsknota Barbary za namiętnością i utraconym statusem ściera się z codziennością. Rozczarowana życiem, ale jednocześnie poniekąd w nim spełniona, Barbara pozostaje nieustannym wyzwaniem – dla bliskich i dla siebie samej - czytamy w zapowiedzi serialu opublikowanej przez Netfliksa.
W kultowym filmie fabularnym z 1975 roku i serialu telewizyjnym z 1978 roku w role główne wcielili się: Jadwiga Barańska (Barbara Niechcic z domu Ostrzeńska), Jerzy Bińczycki (Bogumił Niechcic) i Barbara Ludwizanka (Jadwiga Ostrzeńska z domu Jaraczewska, matka Barbary). W najnowszej odsłonie z 2026 roku kluczowe rolę będa kreowali: Jaśmina Polak (Barbara) oraz Tomasz Schuchardt (Bogumił Niechcic), znany z roli Stanisława Wokulskiego w „Lalce”, Franza Podolsky'ego w „Breslau” Marka Kaczkowskiego w „Heweliuszu” czy Grześka Nowaka w „Domu dobrym”.
Najważniejsza różnica między dziełami ma polegać na tym, że nowa wersja będzie mocniej opowiedziana z perspektywy Barbary Niechcic. Reżyserka Kamila Tarabura zapowiada historię przede wszystkim jako portret kobiety rozdartej między wyobrażeniem romantycznej miłości a rzeczywistością wieloletniego małżeństwa. Twórcy chcą pokazać relację Barbary i Bogumiła przez około 30 lat ich wspólnego życia i potraktować ją jako opowieść o związku, kompromisach, niespełnieniu, rodzinie i przemijaniu
Powieściowy Kaliniec, wzorowany na Kaliszu, ulokowano w Tarnowie, gdzie od 24 września 2026 roku kręcone sa pierwsze sceny. Filmowcy będą kręcić m.in. na placu Kazimierza i na Rynku. W produkcji zobaczymy też Wielkie Schody, ulice Żydowską, Starą i Krętą, a także ulice Piekarską, Tarasową oraz Targową.
Netflix nie podał jeszcze oficjalnej konkretnej daty premiery ośmioodcinkowego serialu. Ta planowana jest wstępnie na 2027 rok.
