Leonard Sobieraj: Historia książęcego Mazowsza jest wspólnym dziedzictwem wszystkich Mazowszan
Rafał Gumiński: W 2026 roku mija 500 lat od włączenia Mazowsza do Korony Polskiej. Dlaczego to wydarzenie jest ważne nie tylko dla historii Mazowsza, ale również dla historii całej Polski?
Leonard Sobieraj: Dzisiaj, gdy Warszawa jest stolicą kraju, rzeczywiście trudno nam sobie wyobrazić, że Mazowsze mogło przez wieki istnieć poza Polską. Nasza świadomość historyczna bywa wybiórcza, dlatego jako Muzeum Mazowieckie w Płocku podjęliśmy wyzwanie, by to zmienić. Nasz projekt „Mazowsze dla Korony” ma na celu przybliżenie mieszkańcom tej wspaniałej historii w sposób nowoczesny i angażujący.
To przedsięwzięcie jest częścią obchodów 500-lecia włączenia Mazowsza do Korony Polskiej, które w 2026 roku świętuje całe Województwo Mazowieckie. Projekt realizowany jest przy wsparciu Samorządu Województwa Mazowieckiego, który sfinansował jego realizację. Dzięki temu możemy z działaniami edukacyjnymi i popularyzatorskimi dotrzeć nie tylko do mieszkańców Płocka, ale do społeczności w całym regionie, pokazując, że historia książęcego Mazowsza jest wspólnym dziedzictwem wszystkich Mazowszan.
Dziedzictwo książęce otacza nas na co dzień – to nie tylko relikty zamków w Płocku, Czersku, Ciechanowie czy Liwie, ale również dawne herby i nazwy miejscowości, które współtworzą dzisiejszą tożsamość regionu. Chcąc dotrzeć do jak najszerszego grona, prowadzimy działania edukacyjne, które obejmą w sumie 237 szkół na obszarze historycznego Mazowsza. Przygotowaliśmy także wystawę plenerową. Zostanie ona zaprezentowana w 33 miejscowościach, docierając bezpośrednio do lokalnych społeczności. Edukację wspierają też otwarte spotkania popularnonaukowe, debaty oksfordzkie dla młodzieży oraz wyjątkowy film w reżyserii Łukasza Zakrzewskiego pt. „Biały rycerz. Porwanie księcia Janusza”.
Dlaczego Piastowie mazowieccy tak długo zachowywali samodzielność polityczną i odrębność od pozostałych ziem polskich?
Badacze dziejów Mazowsza uważają, że samodzielność polityczna i odrębność Piastów mazowieckich była bezpośrednim skutkiem rozbicia dzielnicowego. Następcy Konrada I konsekwentnie dzielili obszar księstwa pomiędzy swoich potomków, co budowało lokalne struktury władzy. Choć już w 1352 roku Piastowie mazowieccy zostali zhołdowani przez Kazimierza Wielkiego i złożyli mu hołd lenny, to po śmierci monarchy suwerenne rządy objął Siemowit III, który zjednoczył Mazowsze pod swoim panowaniem. Kolejny podział z 1381 roku rozdzielił Mazowsze między dwóch synów Siemowita III: Janusza I, który objął wschodnią część ze stolicą w Warszawie, oraz Siemowita IV, władającego zachodnią częścią ze stolicą w Płocku.
W czasach Jagiellonów, mimo statusu terytorium lennego Korony, Mazowsze cieszyło się pełną niezależnością wewnętrzną. Nasi książęta mieli znaczne ambicje polityczne; tacy władcy jak Siemowit IV czy Bolesław IV pretendowali do tronu polskiego, a inni rządzili nawet na Rusi Halicko-Włodzimierskiej. W polityce zagranicznej musieli zręcznie kluczyć między Polską a Krzyżakami. Ta niezależność wewnętrzna oraz sprawność dyplomatyczna pozwoliły na zachowanie odrębności przez ponad trzysta lat.
Czy piastowskie Mazowsze było regionem peryferyjnym, czy przeciwnie – aktywnie uczestniczyło w europejskiej wymianie handlowej, politycznej i kulturalnej?
Literatura naukowa podaje, że Piastowie mazowieccy aktywnie uczestniczyli w europejskiej polityce dynastycznej. Dzięki małżeństwom siostrzenic Władysława Jagiełły zawierano sojusze z najpotężniejszymi rodami kontynentu. Szczególną postacią była Cymbarka, córka Siemowita IV, która poślubiła Ernesta Żelaznego, księcia Austrii, i zapisała się w historii jako „matka Habsburgów” – urodziła bowiem dziewięcioro dzieci, w tym przyszłego cesarza Fryderyka III.
Z kolei mariaże z księżniczkami litewskimi, jak małżeństwo Bolesława II z Gaudemundą Zofią (córką wielkiego księcia Trojdena), skutecznie zabezpieczały naszą wschodnią granicę. Synowie książęcy robili też wielkie kariery kościelne w Europie – Aleksander, syn Siemowita IV, był biskupem władającym Księstwem Trydenckim i spoczął w wiedeńskiej katedrze św. Szczepana. Unikatowe zabytki piśmiennictwa i rzemiosła, takie jak słynna XII-wieczna Biblia Płocka, Złoty Kodeks Pułtuski czy herma św. Zygmunta udowadniają, że Mazowsze było ważnym ośrodkiem kultury chrześcijańskiej i artystycznej.
Mazowsze kojarzymy przede wszystkim z Warszawą i z historią Polski. Czy współczesny mieszkaniec Mazowsza ma świadomość, jak bardzo odrębną historię ma jego region?
Myślę, że ta świadomość jest dziś częściowa. Mazowsze bardzo często postrzegamy przez pryzmat Warszawy i późniejszych dziejów Polski, a przecież przez kilka stuleci był to region o własnej, niezwykle wyrazistej historii. Co ciekawe, ta odrębność nie jest tylko ciekawostką historyczną. Wpływa na to, jak wygląda współczesne Mazowsze – od zachowanych zamków i zabytków po lokalne tradycje, herby czy nazwy miejscowości. I właśnie dlatego chcemy opowiadać o niej nie tylko przez daty i polityczne wydarzenia, ale także przez ludzi i historie, które mogą być bliskie współczesnemu odbiorcy – władzę, miłość, intrygi, tajemnice, wojny, podróże czy życie codzienne.
Materiał powstał w ramach dodatku tematycznego „Mazowsze dla Korony”, realizowanego dzięki współpracy z Muzeum Mazowieckim w Płocku. Przedsięwzięcie realizowane jest ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego w ramach zadania „Mazowsze dla Korony. 500-lecie włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego”. Kliknij by zobaczyć pozostałe materiały przygotowane w ramach dodatku!
Projekt „Mazowsze dla Korony” pokazuje historię regionu znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat wydarzeń politycznych. Co chcieli Państwo przede wszystkim opowiedzieć o średniowiecznym Mazowszu i jego mieszkańcach?
Chcemy odejść od tradycyjnego, szkolnego postrzegania historii wyłącznie przez pryzmat suchych dat i bitew. Nasz projekt to opowieść o ludziach, ich ambicjach, namiętnościach, konfliktach, a nawet o zagadkach kryminalnych i legendach. Bardzo zależy nam na pokazaniu roli kobiet, które rządziły Mazowszem i miały ogromny wpływ na jego losy. Przykładem jest księżna Anna Radziwiłłówna, wdowa po Konradzie III, która jako regentka rządziła księstwem i dzięki niezwykłym talentom dyplomatycznym wynegocjowała z królem Aleksandrem Jagiellończykiem i sejmem prawo do wzajemnego dziedziczenia dla swoich małoletnich synów. Warto wspomnieć również o księżniczce Annie, siostrze ostatnich książąt mazowieckich. Po śmierci Janusza III w marcu 1526 roku podjęła próbę utrzymania władzy jako wykonawczyni jego testamentu, uczestnicząc w obradach sejmu i pieczętując dokumenty sygnetem zmarłego księcia. Jej działania zakończyły się jednak już w sierpniu, gdy do Warszawy przybył Zygmunt I Stary.
Nie unikamy też tematów budzących dreszczyk emocji – jak tajemnicze, nagłe zgony ostatnich książąt, Stanisława i Janusza III, które wywołały plotki o otruciu przez ich dawną kochankę Katarzynę Radziejowską, co stało się powodem wielkiego królewskiego śledztwa i procesów. To historia gotowa na scenariusz pasjonującego serialu kryminalnego!
Historia Mazowsza to także historia jego zwykłych mieszkańców. Czy projekt pozwala spojrzeć na region również z perspektywy ich codziennego życia?
Zdecydowanie tak. Codzienność średniowiecznego Mazowsza to niezwykle barwny temat, który staramy się mocno wyeksponować. Chcemy pokazać, jak żyli zwykli ludzie 500 lat temu – co jedli, jak się ubierali, czym się zajmowali, jak wyglądały rzemiosło, handel, podróże i ówczesne rozrywki. Wystawa, którą otworzymy 10 września, prezentuje nie tylko skarby elity, ale również obiekty związane bezpośrednio z codziennym życiem mieszkańców tamtej epoki.
Warto też podkreślić solidny fundament naukowy tych działań: we współpracy z Instytutem Historii PAN został powołany Mazowiecki Zespół Badawczy, który prowadził intensywne badania, a jednym z głównych bloków tematycznych była właśnie struktura społeczna i życie codzienne społeczeństwa mazowieckiego.
Kulminacją projektu będzie otwarcie 10 września 2026 roku w Muzeum Mazowieckim w Płocku wystawy. Znajdą się na niej wyjątkowe zabytki. Czy jest wśród nich obiekt, który w sposób szczególny pozwala opowiedzieć historię książęcego Mazowsza?
Ta wystawa, którą otwieramy 10 września i która potrwa do 10 grudnia 2026 roku, to największe od lat przedsięwzięcie tego typu poświęcone historii naszego regionu. Zgromadziliśmy unikatowe eksponaty z najważniejszych polskich muzeów, archiwów państwowych, kościelnych oraz kolekcji prywatnych.
Centralnym punktem ekspozycji będzie herma św. Zygmunta z piastowskim diademem – jeden z absolutnie najcenniejszych zabytków polskiego średniowiecza. Równie niezwykła jest XII-wieczna Biblia Płocka oraz Złoty Kodeks Pułtuski.
Pokazujemy te skarby w nowoczesnej, multimedialnej oprawie: towarzyszyć im będą cyfrowe mapy, animacje przedstawiające dzieje księstwa oraz prezentacje pozwalające wirtualnie wertować średniowieczne manuskrypty.
Co, Pana zdaniem, mieszkańcy współczesnego Mazowsza powinni wynieść z obchodów 500-lecia inkorporacji regionu do Korony? Co historia książęcego Mazowsza mówi nam o jego miejscu i znaczeniu we współczesnej Polsce?
Chciałbym, aby te obchody dały mieszkańcom poczucie, że historia ich regionu to nie tylko odległa, zakurzona przeszłość, ale żywe, fascynujące dziedzictwo, które współtworzy ich dzisiejszą tożsamość. Książęce Mazowsze przypomina nam, że jego dzisiejsza pozycja jako serca Polski wyrasta z wielowiekowej historii oraz własnego dorobku politycznego, gospodarczego i kulturalnego. Chcemy, aby współcześni Mazowszanie rozejrzeli się wokół siebie z nową perspektywą i dostrzegli, że otaczające ich zabytki to bezpośredni łącznik z czasami Piastów mazowieckich. To opowieść o sile, ambicji i przetrwaniu, z której możemy i powinniśmy czerpać dumę każdego dnia. Chciałbym również, aby mieszkańcy Mazowsza poznali imiona najważniejszych książąt mazowieckich. Przez blisko 300 lat to właśnie oni byli suwerennymi władcami ziemi, na której dziś wszyscy mieszkamy, i pozostawili po sobie dziedzictwo, którego ślady do dziś są częścią naszego regionu i jego tożsamości.
Dziękuję za rozmowę!
Materiał powstał dzięki współpracy reklamowej z Muzeum Mazowieckim w Płocku.
