Leszek Zygner: Kariera księcia Aleksandra była po części sukcesem dynastii Piastów mazowieckich
Rafał Gumiński: Aleksander Mazowiecki pochodził z książęcej rodziny, a jego przyszłość od początku wiązano z karierą duchowną. Jak wyglądała jego edukacja i przygotowanie do tej drogi?
Leszek Zygner: Wiele wskazuje na to, że książę Aleksander od młodości był przygotowywany do stanu duchownego. Niewykluczone, że widziano w nim kandydata na stolicę biskupią w Płocku, o czym pośrednio mogą świadczyć spory wokół obsady biskupstwa włocławskiego po śmierci księcia-biskupa Jana Kropidły w 1421 r., kiedy papież chciał przenieść do Włocławka ówczesnego biskupa płockiego Jakuba z Kurdwanowa. Już w 1409 r. Aleksander Siemowitowic – jako kilkunastoletni młodzieniec (urodził się ok. 1394/1395 r.) – otrzymał papieską prowizję na prepozyturę płocką, czyli najważniejszą prałaturę w kapitule katedralnej w Płocku, a ponadto ekspektatywę na kanonie w kapitule gnieźnieńskiej i wrocławskiej.
Papież Aleksander V wpisał go również w poczet notariuszy Stolicy Apostolskiej. Ostatecznie prepozytury w Płocku nie objął, ale dzięki wujowi, królowi Władysławowi Jagielle, otrzymał w 1414 r. prepozyturę w kapitule katedralnej gnieźnieńskiej, jedną z najlepiej uposażonych wówczas prebend kanonickich w Polsce. Już wtedy pojawiły się też pierwsze plany w sprawie jego awansu na biskupa. Gdy więc chodzi o jego karierę kościelną, to niewątpliwie od młodości miał on wszelkie podstawy do jej szybkiego uwieńczenia biskupstwem (po osiągnięciu wieku kanonicznego).
Natomiast gdy chodzi o jego edukację, przełomowy był dla niego był rok 1417, kiedy został wpisany w poczet studentów Uniwersytetu Krakowskiego. Co prawda żadnego tytułu naukowego w czasie studiów nie zdobył, ale jego obecność na uniwersytecie była na tyle zauważalna, że w 1422 r. został wybrany rektorem krakowskiej uczelni. Jego kontakty ze środowiskiem uczonych, a także jego zainteresowania i przywiązanie do idei koncyliaryzmu, głoszącego wyższość soboru nad władzą papieską, której to idei środowisko krakowskie mocno sprzyjało, okazały się wyjątkowo trwałe i miały swoje odzwierciedlenie w późniejszej działalności księcia Aleksandra.
Matką Aleksandra mazowieckiego była Aleksandra Olgierdówna, siostra Władysława II Jagiełły. Jak ważne dla kariery Aleksandra były jego więzy dynastyczne?
Więzy pokrewieństwa łączące księcia Aleksandra z królem Władysławem Jagiełłą były dla jego kariery wyjątkowo ważne. Od młodych lat często przebywał wraz matką i starszym bratem (Siemowitem V) na dworze królewskim. Dzięki protekcji króla otrzymywał kościelne godności i prebendy. Także jego wybór na rektora Uniwersytetu Krakowskiego w 1422 r., któremu część profesorów była przeciwna, zawdzięczał on w dużej mierze królewskiemu wsparciu. Niektórzy uważają, że był to swego rodzaju gest wdzięczności wspólnoty uniwersyteckiej za hojność i wsparcie, jakimi król darzył młodą jeszcze wtedy uczelnię. Z kolei dla dalszej kariery kościelnej Aleksandra ważne okazały również bliskie relacje z jego siostrą, księżną Cymbarką, żoną Ernesta Habsburga.
W 1423 roku papież Marcin V mianował Aleksandra biskupem Trydentu. Jak doszło do tej nominacji i dlaczego była ona tak ważna dla kariery Aleksandra?
Nominację na biskupa Trydentu książę Aleksander zawdzięczał zabiegom dyplomatycznym króla Władysława Jagiełły oraz wspomnianej księżnej Cymbarki. Obejmując biskupstwo w 1424 r. stał się jednocześnie – model typowy dla krajów Rzeszy oraz wielu innych księstw – władcą terytorialnym, i swoją władzę biskupią łączył z władzą świecką. Dawało mu to szansę na realizację własnej polityki wewnętrznej i zagranicznej, a także kreowanie własnej wizji państwa.
Jak wyglądały jego rządy jako i z jakimi wyzwaniami musiał się zmierzyć?
Przede wszystkim musiał się zmierzyć z miejscowymi elitami, które miały mu za złe – pewnie słusznie – że najważniejsze stanowiska kościelne i administracyjne w Trydencie powierzał on przybyłym z nim Polakom i otaczał się dworzanami i polskimi doradcami (m. in. na jego dworze pojawił się Paweł Włodkowic). Do tego dochodziły różne skandale natury obyczajowej, gdyż trzydziestoletni biskup miał słabość do kobiet i trunków, o czym mówiono głośno. Widać nie były to tylko bezpodstawne pomówienia, skoro król Władysław Jagiełło musiał w pewnym momencie stanowczo zareagować na plany księcia-biskupa, który gotowy był porzucić szatę duchowną i ożenić się, podobnie jak jego „niechlubnej pamięci” stryj, książę-biskup Henryk Siemowitowic.
Z drugiej strony zachowane źródła pozwalają też widzieć w Aleksandrze hierarchę mocno otwartego na żywotne problemy Kościoła oraz wpływy humanizmu. W wielu decyzjach i działaniach wyprzedza niejednego biskupa swojej epoki. Dla zapobieżenia problemom podległej mu wspólnoty kościelnej zwołuje synod diecezjalny z udziałem samego Jana Kapistrana, kodyfikuje prawo diecezjalne oraz prawo książęce („Statut Aleksandra”), w wielu decyzjach zasięga opinii uczonych i prawników, utrzymuje kontakty z wybitnymi humanistami tamtej epoki, prowadzi własną politykę zagraniczną, niezależną od Habsburgów.
Materiał powstał w ramach dodatku tematycznego „Mazowsze dla Korony”, realizowanego dzięki współpracy z Muzeum Mazowieckim w Płocku. Przedsięwzięcie realizowane jest ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego w ramach zadania „Mazowsze dla Korony. 500-lecie włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego”. Kliknij by zobaczyć pozostałe materiały przygotowane w ramach dodatku!
Aleksander aktywnie zaangażował się w jeden z najważniejszych sporów w Kościele XV wieku – konflikt między zwolennikami prymatu papieża a rzecznikami wyższości soboru. Dlaczego opowiedział się po stronie soboru?
Już od czasów soboru w Konstancji, a później w okresie studiów na Uniwersytecie Krakowskim Aleksander był gorącym zwolennikiem koncyliaryzmu, czyli idei wyższości władzy soboru nad władzą papieża. Podobnie jak wielu polskich biskupów należał do najwierniejszych zwolenników soboru bazylejskiego i antypapieża Feliksa. Również bliskie mu środowisko Uniwersytetu Krakowskiego, które w okresie schizmy bazylejskiej było po stronie papieża Feliksa, nie zaś papieża Eugeniusza IV. Dla kariery kościelnej biskupa Aleksandra Siemowitowica miało to ważne konsekwencje.
W 1440 roku Feliks V wyniósł Aleksandra do godności kardynalskiej. Jak wyjątkowe było to wyróżnienie dla mazowieckiego księcia i jak wpłynęło na jego pozycję w Kościele oraz możliwości prowadzenia działalności politycznej i dyplomatycznej?
Wyniesienie do godności kardynalskiej ze strony soboru bazylejskiego było niewątpliwie ważnym wyróżnieniem i dowodem uznania dla księcia Aleksandra. Dodajmy, że w gronie polskich biskupów kapelusz kardynalski otrzymał w tym okresie jedynie biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki.
W 1443 roku Aleksander otrzymał od Feliksa V ważną misję legacką, obejmującą m.in. Austrię, Polskę i Węgry. Jakie znaczenie miała ta misja i jakie cele miał realizować Aleksander?
Misja biskupa Aleksandra wiązała się z próbą pozyskania dla soboru bazylejskiego i papieża Feliksa króla Władysława III oraz cesarza Fryderyka III. Jednak ani na dworze polskim, ani na Węgrzech i w Austrii cel legacji Aleksandra nie przyniósł oczekiwanych skutków. Pod wpływem kardynała Juliana Cesariniego, legata papieża Eugeniusza IV, wspomniani władcy opowiedzieli się ostatecznie po stronie papieża rzymskiego.
W Wiedniu Aleksander wszedł w konflikt z kardynałem Julianem Cesarinim. Źródła przekazują nawet informację o bardzo gwałtownej kłótni między oboma hierarchami. Co było jej przyczyną i jak poważny był to konflikt?
Przyczyną kłótni w Wiedniu była właśnie wspomniana legacja obu kardynałów, którzy reprezentowali interesy dwóch papieży – Aleksander papieża Feliksa V, a Cesarini papieża Eugeniusza IV. Jak się wydaje, dysputa wiedeńska lepiej wypadła dla tego drugiego i to doprowadziło księcia mazowieckiego do furii. Rzeczywiście źródła podają, że podczas jednej z dysput porywczy książę-kardynał z Mazowsza rodem nie wytrzymał i był gotowy bić się na pięści ze swoim adwersarzem. Nieprzychylność mieszkańców Wiednia dla Aleksandra, również po jego śmierci, sama mówi za siebie.
Jak oceniać Aleksandra jako polityka i dyplomatę? Czy jego kariera była przede wszystkim sukcesem osobistym, czy także sukcesem mazowieckiej dynastii?
Niewątpliwie Aleksander był postacią kontrowersyjną. Jak podkreślają znawcy dynastii Piastów mazowieckich, widać w jego osobie i podejmowanych działaniach wiele cech charakterystycznych dla świeckich władców tamtej epoki. Nie stronił od zabaw i życiowych uciech, otaczał się kobietami, również jako biskup Trydentu, a życzliwy mu skądinąd jego przyjaciel – Eneasz Sylwiusz Piccolomini, późniejszy papież Pius II, nazywał go „wytrwanym pijakiem”. Również jako władca Trydentu słynął z rządów gwałtownych, które nie przyniosły mu większych sukcesów. Podobnie było z jego działalnością dyplomatyczną.
Z drugiej strony widać na jego dworze w Trydencie wybitnych humanistów włoskich, ale również polskich duchownych i intelektualistów, którzy tworzyli – jak to ujął prof. Janusz Grabowski – „polską oazę” w Trydencie. Powstałe za jego rządów pomniki prawa świeckiego i prawa kościelnego także przemawiają na jego korzyść jako biskupa i władcy. Natomiast jego kreacja kardynalska, stanowiąca marzenie niejednego polskiego biskupa, w tym także innych książąt-biskupów, tylko jemu przypadła w zaszczycie, i był to zarówno jego osobisty sukces, jak również sukces dynastii Piastów. Jego rodzinne koligacje były w tym wypadku dość istotne, zarówno ze strony matki Aleksandry, związanej z królem Władysławem Jagiełłą, jak i ze strony siostry Cymbarki, żony cesarza Fryderyka. Kariera księcia Aleksandra była więc po części również sukcesem dynastii Piastów mazowieckich.
Dziękuję za rozmowę!
Materiał powstał dzięki współpracy reklamowej z Muzeum Mazowieckim w Płocku.
