Robert F. Barkowski: Wyobraźnia literacka połączona z wiedzą historyczną jest dla mnie eliksirem pisarskiej weny

opublikowano: 2026-08-17, 10:02
wszelkie prawa zastrzeżone
Jak połączyć wiedzę historyczną z literacką wyobraźnią? Gdzie kończą się ustalenia historyków, a zaczyna swoboda pisarza? O początkach państwa Piastów, przedchrześcijańskich wierzeniach Słowian oraz o tym, jak literatura pozwala opowiadać o przeszłości, rozmawiamy z Robertem F. Barkowskim, autorem „Opowieści piastowskich”.
reklama
Robert F. Barkowski -  polski pisarz mieszkający za granicą, autor wielu książek opisujących średniowieczną Europę – szczególnie dzieje Polski piastowskiej i Słowiańszczyzny – a także powieści historycznych i opowiadań.

Rafał Gumiński: „Opowieści piastowskie” obejmują bardzo szeroki okres – od półlegendarnych początków dynastii, przez czasy Mieszka I i Bolesława Chrobrego, aż po późniejszych Piastów i wydarzenia takie jak najazd Mongołów. Jaki był najważniejszy klucz przy wyborze historii, które znalazły się w tym zbiorze?

Robert F. Barkowski: Książka zawiera trzynaście opowiadań, tło wydarzeń historycznych jest elementem towarzyszącym, uzupełniającym literacką fabułę, w której ważniejsze są dialogi i charakterystyki postaci, ich działania i przygody. W spisie treści opowiadania umieszczone są zgodnie z chronologią, akcja toczy się od czasów najdawniejszych do najnowszych. Narracja pierwszego opowiadania pt. „Taka dola” rozgrywa się w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych IX wieku, na krótko przed dojściem do władzy Siemowita, pierwszego piastowskiego władcy. Wydarzeniom w opowiadaniu ostatnim pt. „Poszukiwania” towarzyszy w zakończeniu mongolski najazd na Polskę w 1241 roku. W tej rozpiętości czasowej znajdują się opowiadania, w których losy bohaterów uwikłane są np. w: zdobycie przez Mieszka I stodorańskiej warowni Kopanik (obecnie dzielnica Berlina Köpenick) na Połabiu i przyłączenie jej do Polski w 991 roku („Gród to nie garnek”), epizod z 1014 roku w trakcie burzliwych wojen pomiędzy Bolesławem I Chrobrym a niemieckim królem i cesarzem Henrykiem II („Trzy pieczenie nad jednym ogniem”, wyróżnione w konkursie Ikarowe Strofy w 2023 roku), czy w wydarzenia związane z etapem podboju Pomorza przez Bolesława III Krzywoustego w 1108 roku („Głód”).

Książka opatrzona jest wstępem pt. „Zamiast wstępu”, zawierającym wiersz, który skomponowałem niejako wzorem średniowiecznych kronikarzy, umieszczających na początku rymowane wstępy.

Książka została nie tylko profesjonalnie zredagowana, ale otrzymała okładkę, która dla mnie osobiście jest najlepszą okładką pośród wszystkich moich dotychczas opublikowanych książek (do tej pory 35, nie licząc tekstów prozy i poezji publikowanych w czasopismach literackich).

Bolesław I Chrobry, rysunek Jana Matejki z cyklu „Poczet królów i książąt polskich”

W Pańskich opowiadaniach obok postaci historycznych pojawiają się bohaterowie fikcyjni. Jak stworzyć wiarygodnego człowieka żyjącego w czasach, o których wiemy tak niewiele? I jaką rolę pełnią tacy bohaterowie w opowieści o dynastii Piastów?

Wiarygodność postaci w tekście literackim opiera się na uniwersalnej ciągłości ludzkiej natury złożonej z emocji (jak na przykład pożądanie, miłość, zdrada, strach, nienawiść), motywacji (jak na przykład chęć wzbogacenia się, dokonanie zemsty, obrona domu, rodziny czy ojczyzny, zdobycie pożywienia, miłosne doznanie, pokonanie wroga, sięgnięcie po władzę, przeżycie przygody, zbijanie nudy, przeciwstawienie się przeróżnym wyzwaniom), połączonych z osobistymi cechami charakteru (jak na przykład lękliwość, odwaga, mądrość, głupota) – niezależnych od historyczno-czasowego kontekstu. Pisarz kreuje na tej podstawie postacie historyczne i fikcyjne. Im wyraziściej, dosadniej i obrazowo pisarz uwypukli powyższe elementy w danej postaci, tym bardziej jest ona wiarygodna. Ja w moich tekstach prozatorskich (powieści, opowiadania) odzwierciedlam wiele z tych cech w dialogach: dobór słownictwa, zawartość tekstowa, podtekst emocjonalny i intencja wyrażone ustami wykreowanej literacko postaci zagęszczają jej wiarygodność w odbiorze czytelnika poprzez przybliżenie jej sposobu myślenia i zachowania.

reklama

Przy postaciach historycznych fantazja literacka może (ale nie musi) być ograniczona pewnymi ogólnie znanymi faktami z życia danej postaci. Na przykład jakiś bohater historyczny jako fakt nosił brodę zaplecioną w warkoczyki, ale czy spożywał mięsiwo obiema rękoma i czy chadzał do łoża z jedną czy z dwiema kobietami (a może tylko z ulubioną kurą), to już pozostaje pisarską inwencją.

Postacie fikcyjne nie są ograniczone ramami zapisów w kronikach, stwarzają zatem pisarzowi nieograniczone pole do popisu. Dla mnie tacy bohaterowie są niejednokrotnie ważniejsi od postaci historycznych (w niektórych moich powieściach odgrywają rolę przodującą), jeżeli chodzi o snucie narracji, tworzenie fabuły książki i uwypuklenie dramaturgii. Przede wszystkim pozwalają na wymyślenie wydarzeń, których brak w kronikach, na wypełnienie „białych plam” literacką fantazją.

Pierwsze wieki państwa Piastów znamy przede wszystkim z nielicznych i często bardzo lakonicznych źródeł. Czy właśnie te „białe plamy” są dla autora powieści historycznej największym wyzwaniem, czy raczej największą szansą dla wyobraźni?

Wiedza historyczna zezwala mi na swobodne poruszanie się w opisywanym czasie. Tło historyczne (raz bardziej wyraziste, innym razem jedynie niemal domyślne) towarzyszące stworzonym przeze mnie tekstom literackim nie jest wymyślone – lecz w konsensie nie o to chodzi – jest tylko pomocne. Ponieważ sedno prozy, czyli jej część literacka, pozwala mi na rozwinięcie skrzydeł fantazji. Moja wyobraźnia literacka połączona z wiedzą historyczną są dla mnie eliksirem pisarskiej weny. By się nie powtarzać, posłużę tutaj autocytatem (wywiad dla Histmag.org z dnia 27.11.2023):

Zainteresował Cię wywiad? Koniecznie sięgnij po książkę Roberta F. Barkowskiego „Opowieści piastowskie”.

Robert F. Barkowski
Opowieści piastowskie
cena:
35,70 zł
Podajemy sugerowaną cenę detaliczną z dnia dodania produktu do naszej bazy. Użyj przycisku, aby przejść do sklepu — tam poznasz aktualną cenę produktu. Szczęśliwie zwykle jest niższa.
Wydawca:
RYTM
Rok wydania:
2026
Okładka:
miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:
140
Format:
145x210 mm
ISBN:
978-83-68809-78-7
EAN:
9788368809787
reklama

„Powieść historyczna pozwala wypełnić to, czego nie mówią źródła o początkach państwa polskiego (…) Skromny zasób ustalonej przez naukę wiedzy otwiera szeroko wrota pisarskiej wyobraźni, budującej dowolnie wiele opowieści o zamierzchłej przeszłości. Idealnie pasują tu słowa Teodora Parnickiego: – Pisarz ma prawo wypełnienia wyobraźnią twórczą luk powstałych wskutek braków materiałów źródłowych (Teodor Parnicki, Współczesna polska powieść historyczna, [w:] tenże, Szkice literackie, Warszawa 1978, s. 116) (…) Jest to moja prywatna, literacka wizja bardzo odległej przeszłości, w której o tyle troszczę się o prawdziwość historyczną, o ile zezwalają na to wspomniane szczątkowe źródła lub ustalenia historyków i archeologów uznanych przeze mnie za wartościowe. Jest to literacka fikcja – fabuła wypełniająca to, co zostało niedopowiedziane, przemilczane, zapomniane i nieodkryte w źródłach. Jest to moja interpretacja dziejów – wojenne, miłosne, tragiczne i humorystyczne, doniosłe i przyziemne losy bohaterów oraz ich współplemieńców umieszczone w określonej przestrzeni geograficznej, czasie, wydarzeń historycznych w krajach ościennych i uwarunkowań geopolitycznych”.

A zatem wspomniane „białe plamy” są dla mnie pasjonującym wyzwaniem, a jednocześnie uwolnieniem twórczej wolności z sztywnego gorsetu znanych i udokumentowanych faktów. A także nieograniczonym polem do popisu w tworzeniu fabuły obfitującej w przygody, zwroty sytuacji i dramaturgię.  

Zaprowadzenie chrześcijaństwa R.P. 965, obraz Jana Matejki z cyklu „Dzieje cywilizacji w Polsce”

„Opowieściach piastowskich” ważni są nie tylko władcy i wojownicy, ale również świat, w którym żyli. Jak wyglądała codzienność ludzi w czasach pierwszych Piastów – życie w grodach i osadach, podróżowanie, komunikacja czy handel? Na ile wiedza historyczna pozwala nam wiarygodnie odtworzyć codzienność ludzi żyjących w X i XI wieku?

Ludzie żyli wówczas w grodach, wioskach, osadach, na polach, w lasach, nad rzekami i jeziorami. Z tego można jedynie uogólnić ich codzienność, opierając się na wiedzy historycznej i archeologicznej – na ile wiarygodnie, szczególnie w odniesieniu do stosunków społecznych i religijnych? Handlowali, wojowali, pracowali, zakładali rodziny, rodzili się, umierali, zmagali się z wyzwaniami, wobec których stawali z wyboru lub przymuszenia – w zakresie możliwości towarzyszącej im wiedzy technicznej, postrzegania otaczającego świata oraz przemianom polityczno-religijno-społecznym. Powrócę do pytania nr 2: uniwersalna ciągłość ludzkiej natury jest niezmienna, jedynie uwarunkowana w możliwościach działania i motywów tegoż w danym czasie przez poziom elementów techniki, zasobu wiedzy, panujących założeń filozofii, stosunków politycznych, religijnych, ekonomicznych i społecznych.

reklama

Dla konkretnego przykładu: sam się kiedyś na tym „przyłapałem”, umieszczając grupę bohaterów siedzących przy ognisku i raczących się pieczonymi ziemniakami – w XI wieku, kiedy do odkrycia Ameryki i sprowadzenia ziemniaków do Europy brakowało jeszcze nieco ponad 400 lat. Takich błędów należy unikać i je korygować, zanim książka przesłana zostanie do redakcji wydawnictwa.

Jeżeli już opisuję człowieka w tamtym czasie, to staram się oddać wiernie nie tylko jego zachowanie uwarunkowane czasem, w którym przyszło mu żyć, ale również drobnostki typu na przykład uzbrojenie: skoro jest wojownikiem lub rycerzem poruszającym się konno, to niech chociaż ma te ostrogi przy butach a nie sandały z rzemiennych pasków oplatających łydkę aż po kolano.

Dla przykładu w tekście prozatorskim dany bohater ucieka przed goniącym go niedźwiedziem – ważnym jest opis językiem literackim ukazujący okoliczności tegoż: jak przeciska się przez gąszcza lasu, podkop między korzeniami, maziste trzęsawisko, słysząc za plecami pomruki i sapanie rozdrażnionego zwierza, czując niemal pazury rozdrapujące jego łydkę; wymowny opis szczegółów, oddanie panicznego strachu uciekającego – to musi trafić do wyobraźni czytelnika, natomiast czy dzieje się to w IX czy XXI wieku, jest sprawą uboczną.

Wczesnośredniowieczne grodzisko w Gieczu, fot. Jan Jerszyński

Źródła dotyczące wierzeń przedchrześcijańskich Słowian są znacznie skromniejsze niż te opisujące ich politykę czy wojny. Jak rekonstruuje Pan ten świat wierzeń na potrzeby swoich opowiadań? I jak chciał Pan pokazać zetknięcie dawnych tradycji słowiańskich z chrześcijaństwem?

Źródła związane z wierzeniami przedchrześcijańskimi są skąpe w odniesieniu do ziem polskich, to prawda. Jednak pokolenia naukowców (historyków, archeologów, językoznawców, etnografów) potrafiły z tego wysublimować daleko rozwinięte założenia, przypuszczenia, teorie. Poza tym podkreślę jeden niezwykle ważny aspekt: zagadnienie to znamy o wiele lepiej z terenów Połabia, a także Prus. Można zatem na zasadzie analogii porównawczej wysunąć z tego daleko idące wnioski. Uogólniając, wierzenia religijne i praktyki naszych przodków wynikały ze sposobu postrzegania otaczających ich podstawowych składników natury: słońca, księżyca, ziemi, lasów, pól, jezior i rzek. Potrafili z tego stworzyć wierzenia religijne, rytuały, obrzędy, zasady postępowania i regulacji w obliczu czynników doniosłych (jak śmierć czy narodziny) oraz zwykłych, przyziemnych, związanych z codziennością bytu.

Zainteresował Cię wywiad? Koniecznie sięgnij po książkę Roberta F. Barkowskiego „Opowieści piastowskie”.

Robert F. Barkowski
Opowieści piastowskie
cena:
35,70 zł
Podajemy sugerowaną cenę detaliczną z dnia dodania produktu do naszej bazy. Użyj przycisku, aby przejść do sklepu — tam poznasz aktualną cenę produktu. Szczęśliwie zwykle jest niższa.
Wydawca:
RYTM
Rok wydania:
2026
Okładka:
miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:
140
Format:
145x210 mm
ISBN:
978-83-68809-78-7
EAN:
9788368809787
reklama

Stąd wzięły się święte pola, gaje czy jeziora. Bogowie byli reprezentantami tychże mocy przyrody. Stąd wysublimowały się grupy kapłanów, żerców, wieszczek czy guślarzy, pośredniczący w kontaktach z siłami boskimi czy zajmujący się spełnianiem wróżb i przepowiedni. Przedchrześcijańskie religie i wierzenia Słowian zachodnich odgrywały istotną rolę w życiu codziennym społeczności, poczynając od aspektów wojny do przewidywania obfitości plonów. Były to w pełni rozwinięte obszary sakralne, mające przemożny wpływ na życie pojedynczego osobnika jak i całego plemienia – nieustępujące, w tym kontekście, znaczeniu innych religii i wierzeń.

Ukazanie językiem literackim świata wierzeń przedchrześcijańskich u naszych przodków jest niezmiernie ciekawą i intrygującą inspiracją dla pisarza. Tak samo czasy, kiedy chrześcijaństwo poczęło przenikać na tereny Polski. Dwie religie – dwa inne światy. Literacka fantazja zezwala na ukazanie problematyki kontaktów dwóch odrębnych sfer sakralnych, otwiera przed pisarzem nieograniczone pole: nakładanie się obrzędów, praktyk i obyczajów (zastępowanie czy wymazywanie), zagadnienie lojalności wobec wierzeń przodków zmagające się z przyjęciem nowego ładu, nadzieje, lęki i oczekiwania po obu stronach, interpretacja założeń religijnych i wiele innych – jak reagują bohaterowie, jakie są ich decyzje i konsekwencje tegoż, nasiąknięte dramaturgią, emocjami i nieoczekiwanymi zwrotami.

Posąg Świętowita w Arkonie, fot. Lapplaender

W książce pojawiają się przedmioty związane z przeszłością rodu – jak tron Siemowita, tron Karola Wielkiego, włócznia św. Maurycego czy zdobyczna chorągiew Radogoszczy. Jaką funkcję pełnią takie artefakty w opowieści o Piastach?

Artefakty zarówno sacrum, jak i profanum odgrywały wtedy bardzo ważną rolę jako materialne symbole: 1) służyły wzmacnianiu autorytetu władcy, potwierdzając legitymację tegoż do pełnienia władzy czy to przez udokumentowanie pokoleniowego prawa dynastii, czy też przez boską opiekę, 2) prezentowały poddanym namacalne dowody znaczenia władcy, 3) służyły wzbudzeniu pośród poddanych dumy z dokonań i czynów lub wiary w boską opiekę, potęgując tym morale wobec zagrożeń wojennych, 4) stanowiły symbole siły i potęgi (trofea wojenne).

reklama

W książce „Opowieści piastowskie” w opowiadaniu „Jak to w rodzinie” Mieszko II Lambert i jego cześnik Masław w chwili najgorszej dla Polski sytuacji politycznej – kiedy król niemiecki Konrad II podzielił w 1032 roku Polskę (kraj zgnębiony poprzednim najazdem czeskiego Brzetysława, buntem antychrześcijańskim i utratą terytoriów na rzecz Niemiec i Rusi Kijowskiej) na trzy dzielnice – właśnie poprzez odnalezienie ukrytych skarbów, artefaktów piastowskiej dynastii jak m.in. kopia włóczni św. Maurycego czy tron Karola Wielkiego, czerpią z nich inspirację i siłę do podjęcia na nowo walki o zjednoczenie kraju. Artefakty w tym opowiadaniu spełniają rolę symbolicznego nośnika wpływającego na decyzje bohaterów poprzez emocjonalne pobudzenie ich wyobraźni czasami pełnymi chwały i triumfu. 

Siemowit, Lestek i Siemomysł pojawiają się w „Kronice” Galla Anonima, ale trudno powiedzieć, ile kryje się za nimi rzeczywistości historycznej, a ile późniejszej tradycji. Jak jako autor powieści podchodzi Pan do takich postaci?

Siemowit, Lestek i Siemomysł są postaciami historycznymi w znaczeniu takim, że byli realnymi przodkami Mieszka I z rodzimego, słowiańskiego rodu nazwanego piastowskim. Nie należę do tych, którzy z różnych powodów negują prawdziwość przekazu Galla Anonima.

Siemowit książę Polan ze zbioru Królowie polscy w obrazach i pieśniach autorstwa Walerego Eljasza-Radzikowskiego

Mieszko I jest postacią znacznie lepiej poświadczoną źródłowo, ale również w jego przypadku wiele szczegółów pozostaje tajemnicą. Czy pisząc o Mieszku, czuje Pan większą swobodę, czy przeciwnie – większą odpowiedzialność za zgodność z ustaleniami historyków?

Jako pisarz mam pełną, nieograniczoną swobodę wyrażania w tekście literackim mojej wizji. Naturalnie układam narrację tak, by nie kolidowała z ustaleniami historyków i archeologów oraz moją własną wiedzą.

Jednym z bohaterów „Opowieści piastowskich” jest Wichman. Dlaczego zdecydował się Pan opowiedzieć o zwycięskiej dla Mieszka I bitwie z Wolinianami i Wieletami właśnie z perspektywy jego przeciwnika?

Bo to podobnież ciekawe jak ukazanie z perspektywy zwycięskiego Mieszka I. Daje nie tylko ogromne pole do popisu ukazania zachowania i psychiki saskiego banity, ale również jego oponenta w opowiadaniu „W matni”, piastowskiego wojownika imieniem Grzymisław – motywacje ich postępowania i skutki tegoż. Znakomity materiał na wykreowanie dramatycznej fabuły. Na krótko przed bitwą pewny siebie Wichman nie stroni od okazywania niechęci do swych sojuszników, Wieletów. Tymczasem nie tylko przebieg bitwy okazuje się druzgocącą klęską dla Wichmana i Wieletów, ale uciekający Wichman zostaje skonfrontowany z ścigającym go Grzymisławem… na tym zatrzymam uchylanie rąbka tajemnicy.

Dziękuję za rozmowę!

Materiał powstał dzięki współpracy reklamowej z Oficyną Wydawniczą RYTM.

Zainteresował Cię wywiad? Koniecznie sięgnij po książkę Roberta F. Barkowskiego „Opowieści piastowskie”.

Robert F. Barkowski
Opowieści piastowskie
cena:
35,70 zł
Podajemy sugerowaną cenę detaliczną z dnia dodania produktu do naszej bazy. Użyj przycisku, aby przejść do sklepu — tam poznasz aktualną cenę produktu. Szczęśliwie zwykle jest niższa.
Wydawca:
RYTM
Rok wydania:
2026
Okładka:
miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:
140
Format:
145x210 mm
ISBN:
978-83-68809-78-7
EAN:
9788368809787
reklama
Komentarze
o autorze
Rafał Gumiński
Absolwent historii, a wkrótce również historii w przestrzeni publicznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Interesuje się wszelkimi aspektami historii średniowiecza i Wysp Brytyjskich, a także wczesną historią Stanów Zjednoczonych i Polonii amerykańskiej. Ponadto pasjonuje się wszystkimi przejawami narracji historycznej w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w filmach i grach wideo. To zwolennik rzetelnego i kreatywnego popularyzowania wiedzy historycznej. Kiedy nie zajmuje się historią, spędza czas na bliższych i dalszych podróżach, grach wideo, czytaniu książek i parzeniu kawy.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone