Ruch prawostronny a historia, czyli dlaczego jeździmy po prawej stronie drogi?

opublikowano: 2026-08-10, 06:16
wszelkie prawa zastrzeżone
Obecnie na świecie dominuje ruch prawostronny, a 66 procent populacji ludzkiej mieszka w krajach, w których obowiązkowe jest poruszanie się prawą stroną drogi, jednak nie zawsze tak było. Dlaczego zatem zdecydowano się przyjąć ten standard w większości państw?
reklama
W części Kanady obowiązywał ruch lewostronny do lat dwudziestych XX wieku. Na zdjęciu w Saint John, Nowy Brunszwik, 1898.

Ruch prawostronny obowiązuje między innymi w Polsce, Niemczech, Francji, Stanach Zjednoczonych czy w większości państw Europy kontynentalnej. Jego geneza związana jest z jazdą konną, prowadzeniem wozów, zwyczajami wojskowymi, a także podbojami Napoleona i późniejszą standaryzacją transportu. 

Należy zaznaczyć, że dawniej z powodów praktycznych obowiązywał ruch lewostronny. Można to wytłumaczyć faktem, że większość ludzi jest praworęczna. Jeździec poruszający się lewą stroną drogi miał prawą rękę bliżej mijanego człowieka. W razie zagrożenia mógł wygodniej i szybciej użyć i miecza, włóczni albo po prostu kontrolować spotkanie z nieznajomym. Nie była to jednak naczelna zasada porządkująca ruch na całym świecie. Nie było też powszechnie obowiązującego „kodeksu drogowego”.

W epoce przednowoczesnej ruch był lokalny, powolny i słabo uregulowany. Inaczej mogło być na trakcie handlowym, inaczej w mieście, a jeszcze inaczej na drodze wiejskiej. Mimo to przekonanie, że lewa strona była wygodna dla jeźdźców i ludzi uzbrojonych, jest jednym z najczęściej przywoływanych wyjaśnień dawnych zwyczajów.

W Europie kontynentalnej oraz później w Ameryce Północnej używano dużych wozów ciągniętych przez kilka koni. Woźnica nie zawsze siedział na koźle. Często dosiadał jednego z koni po lewej stronie zaprzęgu, aby prawą ręką móc operować batem i lepiej kontrolować pozostałe zwierzęta. Skoro siedział po lewej stronie, wygodniej i bezpieczniej było jechać prawą stroną drogi, ponieważ wtedy woźnica znajdował się bliżej środka traktu i lepiej widział, czy jego wóz nie zahaczy o pojazd jadący z naprzeciwka. 

Zdjęcie z 1862 roku przedstawiające wóz Conestoga obsługiwany przez konie pociągowe i woźniców.

Amerykańska Federal Highway Administration opisuje podobny mechanizm przy ciężkich wozach Conestoga, używanych od XVIII wieku w Pensylwanii najczęściej przez niemieckich osadników. Wspomniany pojazd to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli pionierskiej epoki w historii Stanów Zjednoczonych. Kierujący tą swoistą „ciężarówką” tamtych czasów często znajdował się po lewej stronie zaprzęgu, co sprzyjało poruszaniu się prawą stroną drogi i obserwowaniu mijanych pojazdów od strony środka traktu.

W Europie kontynentalnej ogromne znaczenie miała Francja, gdzie obowiązywał silny i ugruntowany podział na stany. Różnice klasowe i ich akcentowanie obecne było także w kwestii związanej z ruchem drogowym. Arystokraci jeździli powozami po lewej stronie drogi, podczas gdy biedota miała poruszać się po prawej stronie drogi. Co istotne, po wybuchu rewolucji francuskiej w 1789 roku wielu przedstawicieli stanu najwyższeg prewencyjnie wolało trzymać się prawej strony drogi, aby nie zwracać na siebie uwagi. Wtedy też w Paryżu wprowadzono oficjalnie prawostronny ruch. Często podaje się rok 1794 jako moment uregulowania ruchu prawostronnego w Paryżu, a Dania wprowadziła podobny obowiązek w 1793 roku.

reklama
Kampania informacyjna na temat nowych zasad organizacji ruchu (ruch prawostronny) w Portugalii, promowana przez gazetę „Diário de Notícias” i firmę Vacuum Oil Company, 2 czerwca 1928 r.

Potem przyszła epoka Napoleona, a francuskie wpływy polityczne, administracyjne i wojskowe rozlały się po dużej części Europy. Tam, gdzie sięgały francuskie reformy albo francuska dominacja, łatwiej utrwalał się ruch prawostronny. Jednak nie można generalizować, że to Napoleon „przestawił Europę na prawą stronę”. To był długotrwały proces, który doprowadził do tego, że dzisiejsza Europa kontynentalna w dużej mierze jeździ po prawej. On jednak miał wpływ na popularyzację tej praktyki. Francja, Niemcy, Polska, Austria, Hiszpania, kraje Beneluksu i większość sąsiadów przyjęły taki standard.

Wielka Brytania poszła pod prąd, przyjmując ruch lewostronny jako obowiązujący. Było to związane zarówno z dawnymi zwyczajami jeździeckimi, jak i z odrębnością wyspiarskiego państwa. Brytyjczycy nie musieli dostosowywać się do kontynentalnych granic drogowych tak bardzo jak państwa leżące w środku Europy. Co więcej, Wielka Brytania przeniosła swoje normy komunikacyjne do wielu kolonii i terytoriów zależnych. Dlatego do dziś lewostronny ruch obowiązuje m.in. w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii, Nowej Zelandii, Indiach czy części krajów Afryki i Karaibów, a podział ten ukazuje dawną brytyjską strefę wpływów. Natomiast w Stanach Zjednoczonych ta zasada nie znalazła zastosowania. Jak informuje Richard F. Weingroff:

Nie istniał (...) żaden uzasadniony powód do przeniesienia angielskiej zasady ruchu lewostronnego, zwłaszcza że obywatele innych krajów europejskich założyli w Ameryce rozległe osady, w których przestrzegano ich własnych zwyczajów.
-

Warto dodać, że jednolite zasady zostały ustalone na mocy przyjętej w 1949 roku Konwencji Genewskiej o transgranicznym ruchu drogowym. Obecnie obowiązują w 103 krajach. Z kolei przyjęta w 1968 roku Konwencja Wiedeńska o ruchu drogowym zaktualizowała i rozszerzyła wytyczne przyjęte dwie dekady wcześniej. 

A może wszędzie wprowadzony zostanie ruch prawostronny?

Dlaczego jednak w dobie powszechnej standaryzacji także i ruch nie zostanie ujednolicony? Byłoby to niezwykle kosztowne i ryzykowne przedsięwzięcie. Trzeba byłoby zmienić znaki, skrzyżowania, wjazdy na autostrady, organizację rond, przystanki autobusowe, układ świateł, szkolenie kierowców, przepisy, oznakowanie pojazdów i przyzwyczajenia milionów ludzi, a także konstrukcję pojazdów. Nie jest to niemożliwe, ale przedsięwzięcie nie ma logicznego uzasadnienia.

Jednakże historia zna przypadki zmiany przyzwyczajeń drogowych i zmiany zachowań komunikacyjnych. Najsłynniejszym przykładem jest Szwecja, która w 1967 roku przeszła z ruchu lewostronnego na prawostronny. Była to ogromna operacja organizacyjna. Zanim jednak do tego doszło, w kraju przeprowadzono plebiscyt.

reklama
Samochody w oczekiwaniu na start. Na budynkach okalających katowicki rynek widoczne szyldy reklamowe: "Obuwnik", "Auto-Parts", "Restauracja" (fot. NAC, sygnatura: 3/1/0/6/3415).
- Jak wynika z informacji złożo­nej prasie przez ministra komu­nikacji Olafa Palme - przesta­wienie w całym kraju ruchu lewostronnego na prawostronny, po­chłonie ponad 600 milionów ko­ron. Już dziś przebudowywane są liczne skrzyżowania, ustawiane nowe znaki drogowe (zakryte na razie plastykowymi osłonami) - relacjonował dziennikarz „Trybuny Robotoniczej”.
- „Trybuna Robotnicza”, 1967, nr 35.

Dania natomiast zmieniła kierunek ruchu w 1793 roku, Rosja w 1916 roku, a Portugalia w 1928 roku. Natomiast Czechosłowacja i Węgry były ostatnimi krajami w Europie kontynentalnej, które zdecydowały się na wprowadzenie ruchu prawostronnego pod koniec lat 30. XX wieku.

W niedługim czasie, prawdopodobnie już od sierpnia 1940 r., Węgry wprowadzą ruch prawą stroną na swoich drogach. Ta doniosła dla komunikacji drogowej zmiana wymagać będzie dużych nakładów pieniężnych. Ostatnio opracowano dla Budapesztu kosztorys robót i urzą­dzeń, niezbędnych w związku z wprowadzeniem ruchu prawostronnego. Kosztorys obejmuje przebudowę ulic, zmianę znaków i tablic, prze­łożenie szyn tramwajowych oraz nieznaczną przebudowę tramwajów i autobusów, co pocią­ga za sobą łączny wydatek 8,5 mil. pengö - pisano na łamach „Kuriera Wieczornego” w 1939 roku.
- „Kurier Wieczorny”, 1939, R. 4, nr 68.
Ruch lewostronny w Wiedniu, 1930 rok.

Najciekawszym przykładem jest Austria, ponieważ w latach 1805–1939 połowa kraju jeździła po lewej stronie, podczas gdy inni, a dokładnie obszar podbity przez Napoleona, po prawej.

1 lipca br. (1938 r. - przyp. red.) wprowadzono na te­renie Austrii, z wyjątkiem Wie­dnia i Austrii1 Dolnej, przepis o ru­chu pojazdów i pieszych po prawej stronie drogi. W Wiedniu i Au­strii Dolnej przepis ten wprowa­dzony zostanie da jesieni br. - pisano we Wsi Polskiej w 1938 roku.
- „Wieś Śląska”, 1938, R. 3, nr 83.

Redaktor zaznaczył też, że tym samym: „Z mapy samochodowej Europy znika zatem jeszcze jeden kraj, w którym, ku utrapieniu obcych automobilistów, ruch uliczny i szo­sowy odbywał się dotychczas po le­wej stronie jezdni. Z krajów eu­ropejskich ruch lewostronny za­chowują jeszcze: Anglia, Czecho­słowacja, Irlandia, Szwecja i Wę­gry”. O zmianach pisano także w „Nowinach Codziennych”. Jak zaznaczono:

W poniedziałek 10 b. m. (września 1938 r. - przyp. red.) we­szło w życie rozporządzenie o ostatecznej likwidacji ruchu lewostronnego, który obowiązywał dotychczas jeszcze w Wiedniu oraz w prowincji Dolnego Dunaju. (...) Dzięki przygotowaniom, dokonywanym już od chwili przyłączenia Austrii do Rzeszy, oraz prowadzonej od tego czasu intensywnej akcji propagandowej, pierwszy dzień po ogłoszeniu nowych przepisów komunikacyjnych przeszedł na ogół bez wypadków. 
- „Nowiny Codzienne”, 1938, R. 28, nr 216.
reklama

Dzisiejsze ziemie polskiego swego czasu też były podzielone na strefy ruchu prawostronnego i lewostronnego. Pierwszy z nich obowiązywał w zaborze pruskim i rosyjskim, a drugi w austriackim. Ujednolicono to dopiero w 1921 roku na mocy postanowień zawartych w pierwszym polskim kodeksie drogowym. Wzorowano go na francuskim kodeksie drogowym Jules’a Perrigota, który wprowadzono w 1905 roku.

W  Art. 6. precyzowano: Każdy pojazd podczas jazdy, jeżeli jakieś szczególne okoliczności nie zmuszają do wyjątku, winien trzymać się prawej strony. Szczegółowe przepisy co do wymijania i wyprzedzania wydadzą Minister Robót Publicznych i Minister Spraw Wewnętrznych.

Finalnie proces przechodzenia na ruch prawostronny zakończono w 1922 rokum choć tramwaje krakowskie poruszały się lewą stroną aż do 1925 roku.

Jak pokazuje opisany przykład, za każdą regulacją prawną, przyzwyczajeniem, kryje się ciekawa historia. Ruch prawostronny to efekt kontynentalnej tradycji drogowej, w której praktyczne potrzeby woźniców i zaprzęgów połączyły się z nowoczesnymi przepisami państwowymi, szczególnie francuskimi i napoleońskimi.

Źródła:

  • National Motor Museum [online:] www.nationalmotormuseum.org.uk, odczyt w dn. 28.07.2026 r.
  • R. F. Weingroff, On The Right Side of the Road [online:] www.highways.dot.gov, odczyt w dn. 28.07.2026 r.
  • Conestoga wagon [online:] www.americanhistory.si.edu, odczyt w dn. 28.07.2026 r.
  • R. Nawrot, Jak świat zaczął jeździć pod prąd [online:] www.wyborcza.pl, odczyt w dn. 28.07.2026 r.
  • www.legalclarity.org, odczyt w dn. 28.07.2026 r.
  • Ustawa z dnia 7 października 1921 r. o przepisach porządkowych na drogach publicznych [w:] Dz.U. 1921 nr 89 poz. 656 [online:] www.isap.sejm.gov.pl.
  • Gdzie i po której stronie jeżdżą [w:] „Wieś Śląska”, 1938, R. 3, nr 83.
  • ZB, Szwecja wprowadza ruch prawostronny [w:] „Trybuna Robotnicza”, 1967, nr 35.
  • Prawą czy lewą? [w:] „Trybuna Ludu”, 1955, R. 8, nr 271.
  • Kłopoty Węgier z ruchem prawostronnym [w:] „Kurier Wieczorny”, 1939, R. 4, nr 68.
  • Prawostronny ruch komunikacyjny w Austrii [w:] „Nowiny Codzienne”, 1938, R. 28, nr 216.

Polecamy e-book Anny Wójciuk „Jak świętowali nasi przodkowie? Zapomniane tradycje i zwyczaje”:

Anna Wójciuk
„Jak świętowali nasi przodkowie? Zapomniane tradycje i zwyczaje”
cena:
19,90 zł
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
208
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-81-5
reklama
Komentarze
o autorze
Magdalena Mikrut-Majeranek
Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka książki "Henryk Konwiński. Historia tańcem pisana" (2022), monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" (2015) oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury. Zastępca redaktora naczelnego portalu Histmag.org.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone