Sto lat w cieniu historii. Gdańska diecezja bez cenzury

opublikowano: 2026-05-07, 12:10
wszelkie prawa zastrzeżone
Przed wojną jeden klasztor, po wojnie – kilkanaście. Gdańska diecezja to historia niezwykłego rozkwitu na przekór dwóm totalitaryzmom. Jakie były kulisy „Przemiany” miejscowego Kościoła?
reklama
Doktor Daniel Gucewicz, historyk, archiwista, absolwent Uniwersytetu Gdańskiego, pracownik Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Gdańsku. Autor publikacji głównie z zakresu dziejów Kościoła katolickiego i polityki wyznaniowej w okresie Polski Ludowej, m.in. monografii „Próba sił? Rok 1966 w Gdańsku. Milenium kontra Tysiąclecie„ (2014), „Kalwaryjska rebelia. Z historii wybranych sanktuariów Pomorza Gdańskiego w okresie Polski Ludowej„ (2020). Wspólnie z Piotrem Abryszeńskim redaktor tomu „Marzec 1968 na Politechnice Gdańskiej w dokumentach” (2018) i autor monografii „Grudniowa kolęda. Kościół katolicki w Trójmieście wobec Grudnia’70” (2020). Na zdjęciu podczas spotkania w Sopocie (fot. Henryk Oskierko).

Magdalena Mikrut-Majeranek: Na stulecie diecezji gdańskiej ukazała się Pańska książka poświęcona burzliwym dziejom tej jednostki kościelnej. 

Daniel Gucewicz: Sto lat w historii Kościoła to niewiele, jednak historia gdańskiej diecezji, a później archidiecezji, obfituje w ważne, często dramatyczne wydarzenia. Samodzielna diecezja została powołana decyzją papieża Piusa XI w 1925 roku, niemniej jako niezależna jednostka kościelna – administracja apostolska – powstała już w 1922 roku. Mamy więc okres istnienia Wolnego Miasta Gdańska, następnie dojście nazistów do władzy, II wojnę światową, czasy komunizmu, skończywszy na wolnej Polsce. Popularnonaukowy charakter publikacji wynika z myśli o odbiorcy. Prace ściśle naukowe mogą odstraszać zainteresowanych czytelników hermetycznym językiem i mnogością przypisów, a moim celem było dotarcie do jak najszerszego grona osób, przy jednoczesnym zachowaniu rygoru źródłowego.

Spotkanie w kościele Niepokalanego Poczęcia przy ul. Łąkowej w Gdańsku (fot. Anna Dymek).

Książka została oparta na szerokiej bazie źródłowej.

Mimo przystępnej formy, fundamentem książki jest niezwykle bogata i różnorodna baza źródłowa. W swych badaniach wykorzystuję między innymi zasoby Archiwum Archidiecezjalnego w Gdańsku, Archiwum Akt Nowych w Warszawie oraz archiwa IPN. Kluczowe dla oddania lokalnego kolorytu są kwerendy w archiwach parafialnych i zakonnych. Wyjątkową wartość mają ustalenia oparte na dokumencie z Archiwum Rzymskiego Towarzystwa Jezusowego, które pozwoliły mi m.in. jako pierwszemu historykowi wskazać tożsamość ofiar tragicznych wydarzeń w Katedrze Oliwskiej z 1945 roku. W tym miejscu pragnę podziękować panu Kacprowi Rosnerowi-Leszczyńskiemu, który podzielił się tym cennym źródłem (które czeka na swoje krytyczne opracowanie i publikację). Całość osadziłem w najnowszej literaturze przedmiotu, uwzględniając stan badań z ostatnich dwóch dekad.

Jaką rolę w Pańskiej publikacji odgrywa warstwa wizualna?

Fotografie stanowią integralną część opowieści i nie są jedynie ilustracjami, lecz autonomicznymi świadectwami historii. Ich unikatowość polega na tym, że w zdecydowanej większości nie funkcjonują one w powszechnej świadomości mieszkańców Pomorza, a ich dobór był wynikiem rygorystycznej selekcji materiałów archiwalnych. Wiele z nich pochodzi z nieraz trudno dostępnych źródeł kościelnych. Zdjęcia utrwaliły momenty przełomowe, jak pierwsza polska pielgrzymka do sanktuarium św. Wojciecha z czerwca 1934 roku, gdzie na czele widać błogosławionego ks. Franciszka Rogaczewskiego.

reklama
Spotkanie na Łostowicach (fot. Teresa Michalska).

Jednak w tej pracy koncentruje się Pan głównie na okresie powojennym.

Zdaję sobie sprawę, że tego rodzaju skondensowane ujęcie – książka liczy niespełna 170 stron – to za mało, by zaprezentować wszystkie niuanse. Muszę jednak doprecyzować, że wbrew tytułowi, poruszam również historię wcześniejszą, sięgającą nawet wizyty św. Wojciecha w Gdańsku, choć oczywiście dominantą są lata 1945–1989. Wbrew przeciwnościom i represjom wymierzonym w Kościół, diecezja czy też w ogóle życie religijne i sam Kościół przeżywały rozkwit. Dość powiedzieć, że przed wojną na terenie diecezji działał jeden zakon, zaś po wojnie było ich już kilkanaście. Ma to oczywiście związek napływem ludności polskiej, głównie wyznania katolickiego. Wiele kwestii wymagało uporządkowania, doprecyzowania i sprostowania. Wiele innych wciąż czeka na szczegółowe przebadanie. Stulecie to dobry moment, by dokonać swoistego podsumowania naszej wiedzy. Mogę się pochwalić, że znaczenie historyczne książki zostało podkreślone 28 grudnia 2025 r. poprzez umieszczenie egzemplarza w kapsule czasu w Katedrze Oliwskiej podczas uroczystości zakończenia Roku Jubileuszowego.

W książce używa Pan w odniesieniu do roku 1945 ciekawego terminu: „Przemiana”. Dlaczego nie „początek” lub „odbudowa”?

Termin „Przemiana” lepiej oddaje specyfikę tego, co stało się w Gdańsku. Choć miasto po wojnie niemal całkowicie zmieniło swój narodowy i wyznaniowy charakter – polski pierwiastek i katolicyzm wyparły element niemiecki i protestantyzm – to sama diecezja była jedyną strukturą, która przetrwała wojnę w niezmienionym kształcie terytorialnym. Nie możemy więc mówić, że wszystko powstało „od nowa”. To była głęboka transformacja istniejącej już jednostki.

Wspomina Pan o bolesnych kartach historii. Czy w publikacji popularnonaukowej jest miejsce na tematy trudne?

Jak najbardziej. Nie uciekam od kontrowersji, takich jak postawa biskupa Karola Marii Spletta podczas okupacji czy tragiczne losy sióstr katarzynek, które padły ofiarą żołnierzy Armii Czerwonej w murach Katedry Oliwskiej w 1945 roku. Opisuję również trudne początki funkcjonowania struktur kościelnych w zderzeniu z nową, narzuconą władzą, w tym działalność tzw. księży „patriotów”, jak ks. Ambroży Dykier. Wspominam też o tajnych współpracownikach Służby Bezpieczeństwa, choć jest to temat tym trudniejszy, że nie zachowały się o ich pracy niemal żadne przekazy.

Więcej informacji o konferencji, która odbędzie się w dniach 26–27 maja 2026 roku znajdziecie na stronie internetowej IPN.

Daniel Gucewicz
„Diecezja gdańska w okresie komunizmu (1945–1989). Rys historyczny w stulecie biskupstwa gdańskiego”
Wydawca:
Instytut Pamięci Narodowej
Rok wydania:
2025
Okładka:
miękka
Liczba stron:
172
ISBN:
978-83-8376-368-2
reklama
Spotkanie w kościele pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus na gdańskich Aniołkach (fot. Małgorzata Matysek).

W książce kładzie Pan nacisk na budownictwo sakralne i sieć parafialną. Czy to tylko kwestia statystyki, czy kryje się za tym głębszy proces społeczny?

Rozbudowa sieci parafialnej była bezpośrednią odpowiedzią na radykalną zmianę narodowościową i religijną Gdańska po 1945 roku. Budowa nowych kościołów i ośrodków duszpasterskich była formą „zakorzeniania się” nowej, polskiej ludności na terenie, który wcześniej miał zupełnie inny charakter. Moim celem było ukazanie tego procesu nie jako suchego wykazu dat, ale przez pryzmat dynamicznego rozwoju wspólnoty, która mimo trudności materialnych i oporu władz, tworzyła swoją nową tożsamość.

Czy w Pańskiej ocenie postać bp. Edmunda Nowickiego jest kluczowa dla powojennej stabilizacji diecezji?

Zdecydowanie tak. Rządy trzeciego biskupa gdańskiego trzeba traktować jako jeden z „przełomowych momentów” w historii diecezji. Po raz pierwszy od zakończenia wojny w Gdańsku pojawił się biskup, co więcej – po raz pierwszy od powołania diecezji był to taki hierarcha, który dysponował możliwościami i umiejętnościami pozwalającymi na jej zdecydowany rozwój. Te działania pozwoliły diecezji wyjść z fazy tymczasowości i stać się w pełni funkcjonalnym organizmem. To również on zaczął wprowadzać pierwsze reformy posoborowe. Niestety, z powodu politycznych ograniczeń nie dane mu było rozwijać struktur: tworzyć nowych parafii czy stawiać nowych świątyń.

Czy to prawda, że gdański Kościół odegrał ważną rolę w narodzinach „Solidarności” już od pierwszych dni strajku w sierpniu 1980 roku?

Rola ta była ewolucyjna. Początkowo biskup Lech Kaczmarek, podobnie jak prymas Stefan Wyszyński, zachowywał dystans, obawiając się rozlewu krwi i sowieckiej interwencji. W pierwszym odruchu hierarcha nie chciał zgodzić się na odprawienie mszy w stoczni, uległ dopiero pod presją robotników i po uzyskaniu akceptacji wojewody. Jednak gdy przekonał się o szczerych intencjach strajkujących, Kościół stał się ich głównym oparciem, co widać choćby w misji Eugeniusza Myczki, który z polecenia biskupa przekazał Lechowi Wałęsie pozdrowienia i dewocjonalia jeszcze w trakcie trwania protestu.

reklama
Spotkanie w dzielnicy Jasień (fot. ks Adam Kołkiewicz).

Popularyzacja obchodów to nie tylko sama publikacja rocznicowa.

Owszem, bo czym byłaby publikacja popularnonaukowa, jeśli nie towarzyszyłaby jej odpowiednia promocja? W związku z tym, we współpracy z Kurią i pod patronatem honorowym Arcybiskupa Gdańskiego realizujemy spotkania otwarte. Wygłosiłem już ponad dwadzieścia wykładów połączonych z prezentacjami archiwalnych zdjęć i materiałów. W ich trakcie staram się poruszać tematy nie tylko ogólne, ale także bliskie mieszkańcom i parafianom, aby ukazać szeroką historię przez pryzmat lokalny. Na spotkaniach z przyjemnością dzielę się też książką, o której mówiliśmy, bo nie jest ona przeznaczona do sprzedaży. Zasadniczo cykl wykładów już się zakończył, ale myślę, że jeszcze gdzieś wystąpię – zachęcam do śledzenia profilu facebookowego gdańskiego IPN.

Ukoronowaniem naukowej części obchodów będzie trzydniowa konferencja. Jest to pierwsze tego rodzaju wydarzenie, a zarazem zorganizowane z imponującym rozmachem.

Tak, to jedno z największych wydarzeń naukowych organizowanych przez gdański IPN, a już z całą pewnością jest to największa konferencja, której przedmiotem będą dzieje gdańskiego Kościoła. Weźmie w niej udział 46 prelegentów z licznych ośrodków z całego kraju, choć oczywiście dominują referenci z Pomorza. Będą wśród nich zarówno historycy świeccy, jak i duchowni. Podejmiemy szerokie spektrum zagadnień, aż po czasy współczesne. Warto w tym miejscu podkreślić, że obok tematów dotyczących samego funkcjonowania Kościoła, poruszymy zagadnienia związane z mniejszościami religijnymi, represjami czy działalnością opozycji.

Na samej konferencji jednak Państwo nie poprzestaną. Co jeszcze jest w planach?

Wkrótce zostanie zaprezentowana wystawa z okazji 60. rocznicy obchodów milenijnych w Gdańsku. Zwykło się pamiętać o Grudniu’70 czy wspomnianych strajkach sierpniowych. I to oczywiście przełomowe wydarzenia, jednak często zapomina się o znaczeniu gdańskiego epizodu obchodów tysiąclecia chrztu Polski, który w pewnym sensie otwierał gdańską drogę do wolności. Chcemy o tym przypomnieć mieszkańcom Gdańska.

Dziękuję serdecznie za rozmowę!

Materiał powstał dzięki współpracy reklamowej z Instytutem Pamięci Narodowej.

Więcej informacji o konferencji, która odbędzie się w dniach 26–27 maja 2026 roku znajdziecie na stronie internetowej IPN.

Daniel Gucewicz
„Diecezja gdańska w okresie komunizmu (1945–1989). Rys historyczny w stulecie biskupstwa gdańskiego”
Wydawca:
Instytut Pamięci Narodowej
Rok wydania:
2025
Okładka:
miękka
Liczba stron:
172
ISBN:
978-83-8376-368-2
reklama
Komentarze
o autorze
Magdalena Mikrut-Majeranek
Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka książki "Henryk Konwiński. Historia tańcem pisana" (2022), monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" (2015) oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury. Zastępca redaktora naczelnego portalu Histmag.org.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone