Fikcyjny plebiscyt i cesarz z przypadku. Fortel, który uczynił Maksymiliana Habsburga przywódcą Meksyku

opublikowano: 2026-10-05, 08:53
wszelkie prawa zastrzeżone
Kiedy w 1859 roku delegacja meksykańskich monarchistów zaproponowała Ferdynandowi Maksymilianowi Habsburgowi tron Meksyku, odrzucił go na rzecz botanicznej pasji. Cztery lata później przystał na tę propozycję, ale pod jednym warunkiem – że będzie to wola większości Meksykanów. Potwierdzenie to otrzymał dzięki plebiscytowi zorganizowanemu przez Francuzów. Nie wiedział jedynie, że o jego wynik zadbało wojsko – i że przyjdzie mu za to sporo zapłacić.
reklama
Maksymilian jako cesarz Meksyku

Dla meksykańskich liberałów był zbyt konserwatywny, dla konserwatystów okazał się za bardzo liberalny i choć sami zapewnili mu tron, szybko zaczęli zastanawiać się, jak mu go odebrać. Mowa o Ferdynandzie Maksymilianie Habsburgu – młodszym bracie cesarza Austrii Franciszka Józefa, bohaterze najnowszej książki Edwarda Shawcrossa „Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie” wydanej właśnie nakładem wydawnictwa Obroty.

Obejmując tytuł cesarza Meksyku, Ferdynand Maksymilian Habsburg postawił wszystko na jedną kartę – na polecenie Franciszka Józefa zrzekł się bowiem praw dynastycznych. Choć był przekonany, że naród meksykański przyjmie go z otwartymi ramionami, na miejscu spotkało go duże zaskoczenie. Zrozumiał, że nie będzie łatwo w momencie, gdy nie było już odwrotu. Jak to się stało, że austriacki arcyksiążę został cesarzem Meksyku?

Meksyk podzielony 

„Niech żyje Najświętsza Panna z Guadelupe! Śmierć złym rządom! Śmierć gachupines!” – ten okrzyk, wzniesiony przez księdza Miguela Hidalgo y Costilla, proboszcza niewielkiej parafii w miejscowości Dolores, doprowadził do przełomowego momentu w historii Meksyku. 

Słynne „Grito de Dolores” (zawołanie z Dolores) porwało mieszkańców tej miejscowości do do insurekcji przeciwko Hiszpanom i „półwyspiarzom” – a w konsekwencji zapoczątkowało wojnę domową między siłami powstańczymi a hiszpańskim reżimem. Po 11 latach walk nadszedł upragniony dla powstańców moment. 24 sierpnia 1821 roku w Córdobie w stanie Veracruz podpisany został traktat pokojowy, który formalnie przypieczętował niepodległość Meksyku. Jego mieszkańcy dostali to, czego chcieli. Szybko okazało się jednak, że rzeczywistość jest trudniejsza, niż im się wydawało. 

Grito de Dolores, 16 września 1810 rok

Lata wojny domowej wyczerpały gospodarkę kraju, a przychody z podatków spadły do dramatycznie niskiego poziomu. Do tego konflikt naruszył kruchą równowagę społeczną – Meksykanie wygnali Hiszpanów, ale niemal od razu pokłócili się sami ze sobą. Szybko stało się jasne, że niewiele jest w kraju osób, które miałyby jakiekolwiek doświadczenie polityczne i były w stanie przejąć ster rządów. Nie było też wiadomo, jak one miałyby wyglądać. 

reklama

Początkowo próbowali stworzyć własną monarchię – powstało Pierwsze Cesarstwo Meksyku z Agustínem de Iturbide jako Augustynem I na czele. Nie przetrwało jednak długo – autorytarne rządy cesarza nasiliły jeszcze bardziej głosy zwolenników republikańskiej formy rządów. Już w 1823 roku doszło do powstania przeciwko Augustynowi I – ten abdykował, a uchwalona w następnym roku konstytucja ustanowiła ustrój republikański. Pierwszym prezydentem został Guadalupe Victoria.

Nie rozwiązało to jednak problemów, bo podziały istniejące w kraju przetrwały, a nawet przybrały na sile. Najmocniejszy dotyczył poglądów na ustrój państwa i dzielił Meksykanów na dwie grupy – konserwatystów chcących zachowania silnej pozycji Kościoła i większej centralizacji państwa oraz liberałów dążących do ograniczenia wpływów tej instytucji oraz stworzenia większej swobody politycznej w kraju. 

Na tym się jednak nie kończyło, bo przeciwko sobie stawali również sojusznicy Kościoła katolickiego i jego zagorzali krytycy, bogaci latyfundyści i klepiący biedę campesinos, Kreole, Metysi, Indianie. Każda z tych grup wierzyła w swoją wizję państwa i każda szans na jej realizację upatrywała w sromotnej klęsce pozostałych. To wszystko sprawiało, że w kraju co rusz wybuchły rozruchy czy powstania, władza przechodziła z rąk do rąk. 

Niestabilność wewnętrzna osłabiała kraj na arenie międzynarodowej. Najpierw Teksas w 1836 roku zbuntował się przeciwko Meksykowi i ogłosił niepodległość. Dziesięć lat później doszło do wybuchu wojny ze Stanami Zjednoczonymi, którą Meksyk przegrał i w wyniku której utracił ogromne obszary na północy. W efekcie w połowie XIX wieku grupa zamożnych latyfundystów uznała, że najlepszym rozwiązaniem będzie powrót od ustroju monarchicznego, najlepiej pod patronatem którejś z ówczesnych europejskich potęg. Zaczęli więc szukać odpowiedniego kandydata na cesarza. Ich oczy zwróciły się ku Austrii.

Chcesz dowiedzieć się, jak potoczyły się losy Maksymiliana I? Zamów książkę Edwarda Shawcrossa „Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie”!

Edward Shawcross
Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie
cena:
99,00 zł
Podajemy sugerowaną cenę detaliczną z dnia dodania produktu do naszej bazy. Użyj przycisku, aby przejść do sklepu — tam poznasz aktualną cenę produktu. Szczęśliwie zwykle jest niższa.
Wydawca:
Wydawnictwo Obroty
Tłumaczenie:
Katarzyna Bażyńska-Chojnacka
Rok wydania:
2026
Okładka:
twarda
Liczba stron:
416
Premiera:
14.09.2026
ISBN:
9788384320532
reklama

Kandydat idealny?

Władzę w tym kraju sprawował wówczas cesarz Franciszek Józef I. To nie on jednak wzbudził zainteresowanie meksykańskich monarchistów, a jego młodszy brat – Ferdynand Maksymilian Habsburg. Młody arcyksiążę wydawał się idealnym kandydatem – był bratem cesarza, należał do potężnego rodu Habsburgów, który dodatkowo spokrewniony był z dawnymi władcami Meksyku – do 1700 roku Hiszpanią i jej koloniami rządził iberyjski odłam Habsburgów.

Do tego miał dość konserwatywne poglądy na temat Kościoła czy własności prywatnej – tak przynajmniej wydawało się Meksykanom. Postanowili więc działać. 

Maksymilian, obraz autorstwa Franza Xavera Winterhaltera

W 1859 roku do zamku Miramare w Trieście, w którym przebywał wówczas Maksymilian, przybyła delegacja meksykańskich monarchistów z atrakcyjną propozycją – by został cesarzem Meksyku. Ku ich zaskoczeniu 27-latek ją jednak odrzucił. Przez duży podział i niestabilność polityczną kraju nie miał pewności, czy jako cesarz zyska poparcie społeczne i czy monarchia w ogóle tam przetrwa – byłoby to niewątpliwie duże ryzyko dla jego pozycji w dynastii Habsburgów. 

Do tego młody arcyksiążę oddany był wówczas misji modernizacji cesarskiej marynarki, której był głównodowodzącym oraz realizacji swojej drugiej pasji związanej z botaniką – marzyła mu się wyprawa badawcza w głąb brazylijskiej dżungli. Delegacja z Meksyku wróciła więc do kraju z pustymi rękami, a Maksymilian poświęcił się swoim zainteresowaniom. Na tym jednak ta historia się nie skończyła. 

Wielka cena wielkich reform

Sytuacja w Meksyku stawała się coraz bardziej napięta - władzę sprawowali wówczas liberałowie, wśród których jedną z najważniejszych postaci był Benito Juárez. Zasłynął on m.in. ze sprzeciwu wobec rządów dyktatora wojskowego, konserwatysty Antonio Lópeza de Santa Anny oraz z zaangażowania w tworzenie tzw. Planu z Ayutla, który miał się stać podstawą liberalnych reform w Meksyku. Sam Juárez był ich dużym zwolennikiem i jedną z najważniejszych postaci La Reforma – szerokiego programu liberalnych przemian, które zachodziły w Meksyku w połowie XIX wieku. 

reklama

Reformy te zakładały gruntowną zmianę funkcjonowania państwa – stojacy za nimi liberałowie dążyli m.in. do ograniczenia przywilejów Kościoła i armii, zwiększenia roli władz cywilnych oraz sekularyzacji państwa. Ważnym krokiem na tej drodze było uchwalenie Konstytucji z 1857 roku, która, oprócz zagwarantowania m.in. praw obywatelskich i wolności religijnej, ograniczała przywileje duchowieństwa i wojska. 

Benito Juárez

Reformy te spotykały się z gwałtownym sprzeciwem konserwatystów, którzy obawiali się utraty swoich wpływów. Konflikt między oboma obozami doprowadził w 1858 roku do wybuchu Wojny Reform. Zakończyła się ona w 1861 roku zwycięstwem liberałów, a na czele Meksyku stanął Juárez. To jednak nie rozwiązało problemów kraju.

Pod względem gospodarczym jego sytuacja była tragiczna – skarbiec państwa świecił pustkami do tego stopnia, że Juárez zdecydował się wstrzymać spłatę długów zagranicznych Meksyku. Na skutki tego posunięcia nie trzeba było długo czekać – u wybrzeży Veracruz na południu kraju pojawiły się angielskie, hiszpańskie i francuskie okręty bojowe. Te pierwsze szybko wycofały się z interwencji, Francja dostrzegła w niej szansę. 

Napoleon III Bonaparte od dawna marzył o wielkich podbojach i stworzeniu imperium. Problemy Meksyku ze spłatą zadłużenia okazały się do tego idealnym pretekstem – a przy okazji do wzbogacenia się na eksploatacji bogatych kopalń srebra zlokalizowanych na północnym zachodzie kraju. Armia francuska wkroczyła więc zbrojnie i pomimo początkowej porażki w bitwie pod Pueblą dotarła do stolicy, zmuszając liberałów do jej opuszczenia.

Bitwa pod Pueblą (fot. Mike Manning)

W ten sposób Napoleon III Bonaparte zyskał kontrolę nad Meksykiem – ale nie zamierzał rządzić nim osobiście. Potrzebował do tego kogoś, kto nada legitymację jego działaniom, a przy tym będzie cieszył się poparciem miejscowych elit. W ten sposób drogi ponownie poprowadziły do austriackiego arcyksięcia. 

Chcesz dowiedzieć się, jak potoczyły się losy Maksymiliana I? Zamów książkę Edwarda Shawcrossa „Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie”!

Edward Shawcross
Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie
cena:
99,00 zł
Podajemy sugerowaną cenę detaliczną z dnia dodania produktu do naszej bazy. Użyj przycisku, aby przejść do sklepu — tam poznasz aktualną cenę produktu. Szczęśliwie zwykle jest niższa.
Wydawca:
Wydawnictwo Obroty
Tłumaczenie:
Katarzyna Bażyńska-Chojnacka
Rok wydania:
2026
Okładka:
twarda
Liczba stron:
416
Premiera:
14.09.2026
ISBN:
9788384320532
reklama

Francuski fortel

W 1863 roku u Ferdynanda Maksymiliana Habsburga ponownie zawitała delegacja z Meksyku, z tą samą propozycją. Tym razem arcyksiążę nie był już jednak tak jednoznacznie przeciwny jak cztery lata wcześniej, bo też okoliczności znacząco się zmieniły. 

Delegacja meksykańska proponująca Ferdynandowi Maksymilianowi z rodu Habsburgów tron Meksyku

Po zajęciu Meksyku Francuzi doprowadzili do utworzenia tam monarchii - obejmując tron, Maksymilian mógł więc liczyć na ich wsparcie i na to, że będą gwarancją stabilności ustroju. Do tego była to dla niego szansa na zdobycie własnego tronu – a że był młodszym bratem cesarza Austrii Franciszka Józefa, jego możliwości dziedziczenia tronu Habsburgów były raczej ograniczone. Z tych powodów tym razem był skłonny przyjąć propozycję. Miał jednak jeden warunek – że zostanie mu przedstawiony dowód na to, że Meksykanie faktycznie chcą mieć go za cesarza. 

Monarchia może zostać prawnie przywrócona i osadzona na solidnych podstawach tylko przez potwierdzające i swobodnie wyrażone głosowanie całego narodu. Dopiero w wyniku takiego ogólnokrajowego głosowania może dojść do przyjęcia zaoferowanego tronu. W przypadku, gdy szlachetny naród meksykański, jako całość, w drodze wyboru opowie się za mną, będę gotowy, za zgodą szacownej głowy mej rodziny, i z pomocą Wszechmogącego, przyjąć koronę

– powiedział.

W normalnych warunkach – ze względu na duże podziały i wzajemnie zwalczające się obozy wewnątrz kraju – uzyskanie takiego potwierdzenia byłoby zapewne mało realne. Francuzi mieli jednak plan. 

Zorganizowali plebiscyt, który jednoznacznie wykazał, że Meksykanie popierają ustanowienie monarchii i objęcie tronu w ich kraju przez Maksymiliana. Zadbali jednak o to, by taki był jego wynik – plebiscyt został zorganizowany w warunkach francuskiej okupacji, głosowanie odbyło się w obecności uzbrojonych francuskich żołnierzy. Ta informacja do Maksymiliana jednak nie dotarła, a jeśli nawet, to nie drążył tematu. Otrzymał potwierdzenie, którego potrzebował. 

reklama

10 kwietnia 1864 roku Maksymilian formalnie przyjął koronę, a kilka tygodni później, w maju, wraz z żoną Charlottą – córką belgijskiego króla Leopolda I – wyruszył do Meksyku. 21 maja 1864 roku dotarli do Veracruz. Reakcja, z jaką spotkali się po przybyciu, nie przypominała jednak entuzjazmu, jaki sugerowały przedstawione Maksymilianowi wyniki plebiscytu. Mimo prób dyscyplinowania przez służby porządkowe mieszkańcy nie szczędzili europejskiej parze gwizdów, krzyków i obelg. Maksymilian, jako człowiek wykształcony i władający kilkoma językami, rozumiał ich sens. Być może właśnie wtedy zrozumiał też, w co się wpakował. 

Postawił jednak wszystko na jedną kartę – przyjęcie meksykańskiej korony oznaczało dla niego zerwanie z dotychczasową pozycją w Austrii. Przed wyjazdem musiał podpisać tzw. Pakt rodzinny, na mocy którego zrzekł się praw do dziedziczenia tronu austriackiego oraz swoich praw dynastycznych. Na zmianę decyzji było więc już za późno. Wyruszając do Meksyku, rozpoczął zupełnie nowy rozdział życia – jako cesarz Maksymilian I. Szybko przekonał się, jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić…

Materiał powstał dzięki współpracy reklamowej z Wydawnictwem Obroty.

Źródła:

Chcesz dowiedzieć się, jak potoczyły się losy Maksymiliana I? Zamów książkę Edwarda Shawcrossa „Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie”!

Edward Shawcross
Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie
cena:
99,00 zł
Podajemy sugerowaną cenę detaliczną z dnia dodania produktu do naszej bazy. Użyj przycisku, aby przejść do sklepu — tam poznasz aktualną cenę produktu. Szczęśliwie zwykle jest niższa.
Wydawca:
Wydawnictwo Obroty
Tłumaczenie:
Katarzyna Bażyńska-Chojnacka
Rok wydania:
2026
Okładka:
twarda
Liczba stron:
416
Premiera:
14.09.2026
ISBN:
9788384320532
reklama
Komentarze
o autorze
Katarzyna Łabicka
Absolwentka dziennikarstwa i nauk politycznych. Miłośniczka historii, reportaży i kultury hiszpańskiej.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone
•