Michał A. Piegzik – „Bitwa na Morzu Koralowym. Japońska ofensywa i pierwsza w dziejach bitwa lotniskowców” – recenzja i ocena
Michał A. Piegzik – „Bitwa na Morzu Koralowym. Japońska ofensywa i pierwsza w dziejach bitwa lotniskowców” – recenzja i ocena

Atak na Pearl Harbor stanowił brutalną cezurę w historii wojen morskich. Era wielkich starć liniowych, w których o zwycięstwie decydował kaliber dział i bezpośrednia widoczność przeciwnika, bezpowrotnie odchodziła do lamusa. Japończycy nie tylko zainicjowali nowy rozdział w strategii morskiej, ale byli wręcz oszołomieni tempem realizacji własnych zamierzeń. Błyskawiczna progresja planów strategicznych zmusiła alianckie dowództwo do gorączkowego poszukiwania sposobu na powstrzymanie impetu „pędzącego samuraja”. To właśnie tej problematyce poświęcona jest najnowsza publikacja Michała Piegzika.
Autora nie trzeba przedstawiać stałym czytelnikom serii „Historyczne Bitwy”. Jako uznany badacz zmagań na Pacyfiku, ma on na koncie kilka znaczących publikacji. Wyjątkowość recenzowanej pracy – wydanej pierwotnie na rynku amerykańskim – wykracza jednak poza sam dorobek pisarski autora.
Kluczowym atutem Piegzika jest jego warsztat badawczy. Autor podjął się wyzwania rzadko spotykanego w polskiej historiografii: opanował język japoński, co otworzyło mu drzwi do tamtejszych archiwów. To istotne novum, gdyż dotychczas polscy badacze opierali się głównie na literaturze anglojęzycznej lub sporadycznych tłumaczeniach dokumentów. Publikacja Piegzika bazuje na bezpośredniej kwerendzie japońskich materiałów źródłowych, wspomnień i opracowań. Dla czytelnika to unikalna szansa na dogłębne poznanie perspektywy architektów pierwszej w historii bitwy lotniskowców.
Recenzowana pozycja opiera się na japońskich materiałach źródłowych – dokumentach, wspomnieniach i opracowaniach. Dla pasjonatów wojny na Pacyfiku to rzadka okazja, by tak dogłębnie zapoznać się z mało znanym dotąd punktem widzenia na pierwsze starcie lotniskowców w historii. Szansa jest tym większa, że możemy przyjrzeć się operacjom prowadzonym przez samych prekursorów tego typu walki. Analizując je, Autor przedstawia to starcie w zupełnie nowej odsłonie: z perspektywy Japończyków.
Analiza ta pozwala spojrzeć na japońską stronę konfliktu w zupełnie nowym świetle. Okazuje się, że „mistrzowie operacji lotniczych” nie byli wolni od wad, wahań i obaw. Nowatorska koncepcja admirała Yamamoto często przerastała jego podwładnych, uformowanych w duchu konserwatywnej szkoły walki. Choć same plany operacyjne cechował imponujący rozmach, ich kardynalną słabością był brak marginesu na błąd – a te, w ferworze walki, okazały się nieuniknione.
Czy w tym ujęciu Amerykanie schodzą na dalszy plan? I tak i nie. Michał Piegzik korzystał również z amerykańskich materiałów, ale w mniejszym zakresie. Mogło to wynikać z faktu, że w tej bitwie to Amerykanie byli stroną defensywną, w pewnym sensie nawet pasywną. Ponieważ, to Japończycy nadawali ton operacji, to oni mają kluczowy głos w tej kampanii. Stąd książka przedstawia bardziej japoński punkt widzenia – do genezy kampanii, poprzez planowanie oraz jej realizacje.
Pewną luką w pracy jest natomiast brak głębszej analizy skutków bitwy w wymiarze taktycznym i operacyjnym. Moment, w którym okręty obu stron po raz pierwszy prowadzą walkę, pozostając poza zasięgiem wzroku, stanowi fascynujący precedens, który zasługiwałby na jeszcze bardziej szczegółowe studium.
Nie jest to więc pozycja dla osoby, która dopiero zaczyna przygodę z – cytując klasyka – burzą na Pacyfiku. Czytelnik nie znajdzie tu dokładnych opisów sprzętu, organizacji wojsk systemu szkolenia. Michał Piegzik oferuje zamiast tego rzadką okazję do poznania japońskiej optyki na jedno z najważniejszych starć wojny. Choć bitwa ta nie oznaczała jeszcze załamania japońskiej potęgi, była wyraźnym sygnałem, że era błyskotliwych i relatywnie łatwych zwycięstw dobiegła końca. W połączeniu z niemal kronikarską precyzją opisu tych dwóch przełomowych dni, otrzymujemy pozycję stanowiącą prawdziwą ucztę dla dojrzałego czytelnika.
