„Pani od zupy”. Polka przez blisko 40 lat karmiła potrzebujących w Australii. W Canberze stanął jej pomnik
Stanisława Dąbrowski urodziła się w 1926 roku w rodzinie Władysława Dąbrowskiego i Wiktorii Dubicz we wsi położonej przy granicy z ówczesną Czechosłowacją. Przed II wojną światową, wraz z najbliższymi, przeprowadziła się do Gorlic. W rodzinie Dąbrowskich się nie przelewało – Stanisława na własnej skórze dowiedziała się, co znaczy nie mieć dostępu do bieżącej wody czy wystarczającej ilości jedzenia. Być może to, w połączeniu z doświadczeniami II wojny światowej, wpłynęło na jej późniejszą postawę.
W 1949 roku ukończyła studia i zaczęła pracę jako pielęgniarka. W międzyczasie wyszła za mąż za fizyka jądrowego Jana Nurzyńskiego i w 1964 roku razem przenieśli się do Australii. Swoje życie związali z Canberrą, gdzie Jan podjął pracę na Australian National University. Z czasem się rozeszli – Stanisława w całości poświęciła się wówczas pracy charytatywnej. Szczególne miejsce w jej sercu zajął położony w sercu miast Garema Place – to jego uczyniła centrum swojej charytatywnej działalności.
Zaczęła ją od wolontariatu w Czerwonym Krzyżu. Szybko jednak skoncentrowała się na innej działalności. W 1979 roku otworzyła mobilną kuchnię, w której co piątek serwowała darmową zupę, chleb i posiłki dla potrzebujących. Aby je przygotować, przez sześć dni w tygodniu wstawała rano i wyruszała w podróż po Canberze swoim vanem, zbierając od firm dary w formie żywności, z której następnie przygotowywała posiłki – z piekarni pozyskiwała zaś niesprzedany chleb, który następnie rozdawała potrzebującym.
Przez pierwsze 11 lat działalności potrzebne na nią środki finansowe zbierała sama – w dzień pracowała jako sprzątaczka, a w nocy często dodatkowo opiekowała się dziećmi. Z czasem otrzymała wsparcie w postaci darowizn i dotacji rządowych, które pomogły jej kontynuować działalność charytatywną. Dzięki temu z czasem rozszerzyła też jej zakres – oprócz żywności rozdawała również potrzebującym koce i ubrania.
Szacuje się, że w ciągu tygodnia Stanisława Dąbrowski obierała blisko 180 kg warzyw i gotowała z nich nawet 100 litrów zupy. Choć w lokalnej społeczności zyskała podziw i szacunek, sama nie uważała, by robiła coś wielkiego.
Kuchnia dla ubogich to prosta sprawa. To tylko gotowanie warzyw – nic specjalnego
– powiedziała pewnego razu.
Poza samym posiłkiem potrzebujący otrzymywali jednak coś więcej – uwagę, troskę i poczucie, że ktoś o nich pamięta. Sama Stanisława – zwana przez wielu Stasią – dawała im nie tylko posiłki, ale i swój czas i uważność. Często rozmawiała z osobami korzystającymi z jej pomocy, wysłuchiwała ich, przytulała, przywracała nadzieję i godność.
„Gdy widzę dziś kogoś, kto jest głodny, nie mogę odejść i nic z tym nie zrobić” – powiedziała w 1992 roku w wywiadzie dla „The Canberra Times”, dodając, że choć dorastała w trudnych warunkach, pamięta, ile znaczył dla niej fakt, że miała rodzinę, która ją kochała i się o nią troszczyła.
W działalności pomagał jej wnuk Josh Kenworthy. Wspominał ją przede wszystkim jako skromną osobę.
Moja babcia była skromną osobą, unikała rozgłosu i po prostu chciała pomagać. Tak ją wychowano – że po prostu pomaga się ludziom. Zawsze dawała i pytała, czy ludzie czegoś nie potrzebują
– powiedział.
Pozostawiła po sobie niezatarte wrażenie. Była prawdziwą bohaterką, a jej niezachwiane zaangażowanie w pomoc najsłabszym mieszkańcom miasta było inspirujące
– powiedziała z kolei Georgina Byron, dyrektor generalna lokalnej organizacji Snow Foundation.
Stasia prowadziła swoją działalność nieprzerwanie do 92. roku życia. Zmarła w 2020 roku – ale pozostawiła po sobie testament, który w Canberze wciąż jest niezwykle aktualny.
Dziedzictwo Stasi
Już w 1996 roku Stanisława Dąbrowski została wybrana obywatelką roku Canberry i wystąpiła w programie telewizyjnym Australian Story emitowanym przez stację ABC TV. Trzy lata później nagrodzona została tytułem Senior Citizen of the Year w uznaniu za dwudziestoletnie zaangażowanie w pomoc bezdomnym i potrzebującym na ulicach Canberry. Odznaczono ją również Medalem Orderu Australii i Medalem Stulecia. W 2008 roku dołączyła zaś do sztafety ze zniczem olimpijskim przed letnimi igrzyskami olimpijskimi w Pekinie.
Choć kilka lat temu zmarła, pamięć o niej w Canberze jest wciąż żywa – za sprawą pomnika, który w sierpniu 2026 roku stanął na Garema Place, w miejscu, do którego Stanisława przez ponad trzy dekady przychodziła, by dzielić się jedzeniem i swoją obecnością. Rzeźba powstała w ramach programu ACT Government poświęconego ważnym kobietom związanym z Canberrą.
Jest to naturalnej wielkości figura z brązu przedstawiająca „Soup Kitchen Lady” – jak nazywano w Australii Stasię – z szerokim uśmiechem i wyciągniętą ręką. Otrzymała tytuł „Hello my Wonderful” („Cześć, moja cudowny/a”) – to słowa, którymi Stasia witała się z potrzebującymi.
Autorką rzeźby jest Louise Skačej, artystka z Melbourne. Na realizację projektu władze Australijskiego Terytorium Stołecznego przeznaczyły 300 tys. dolarów australijskich (ok. 805,5 tys. zł). Rzeźba została uroczyście odsłonięta 7 sierpnia 2026 roku.
Jak powiedział o polskiej działaczce prokurator generalny stołecznego terytorium ACT Gordon Ramsay, który przez wiele lat kierował Centrum Kippax w Uniting Church – organizacji pomocy społecznej i wspólnoty religijnej powiązanej z Kościołem Zjednoczonym w Australii:
Od wielu lat poświęcała swój czas i własne środki na wspieranie ludzi. Chociaż nigdy nie szukała uznania i czuła się z tym nieswojo, została doceniona za swoje poświęcenie. Jesteśmy jej dłużnikami i będziemy za nią tęsknić.
Polecamy e-book Mateusza Będkowskiego pt. „Polacy na krańcach świata XX wiek. Część 2”:
Źródła:
- Curry G., The Mother Teresa of Canberra (dostęp: 29.08.2026 r.).
- Jenkins M., Local heroes join Olympic torch relay (dostęp: 29.08.2026 r.).
- Markowski M., Polka upamiętniona w Australii. Stasia Dąbrowska rozdawała zupę przez 40 lat (dostęp: 29.08.2026 r.).
- Martin A., Stanislawa (Stasia) Dabrowski (1926–2020) (dostęp: 29.08.2026 r.).
- New sculpture to honour Canberra’s ‘Soup Kitchen Lady’ (dostęp: 29.08.2026 r.).
- Travers P., Canberra's 'soup kitchen lady' Stasia Dabrowski still serving the needy at 90 (dostęp: 29.08.2026 r.).
